Na jednym z polskich subforum serwisu Reddit można znaleźć zdjęcia przedstawiające użytkowniczki Vinted z ich ofert sprzedażowych. Są to fotografie, na których prezentują bluzki z dekoltem, bikini, sukienki mini, krótkie szorty, legginsy. Sprzedające zamieszczają je, bo dla kupujących to, jak układa się dana rzecz, jest ważną informacją.
Zdjęcia użytkowniczek Vinted na polskich formach. Oceniają je i wyśmiewają
Zdjęcia wyróżnia to, że panie są atrakcyjne i pokazują ubrania odsłaniające nieco ciała lub takie, które są obcisłe. Dlatego fotografie z ich ofert sprzedażowych - bez ich wiedzy i zgody - zamieszczono na wspomnianej stronie, dołączając wulgarne opisy. W komentarzach inni użytkownicy proszą o podanie ich nicków.
"Dziewczyny, nie wstawiajcie zdjęć w strojach kąpielowych na sobie, w jakichś obcisłych ubraniach, sukienkach bez bielizny i inne tego typu [...] Przecież nie wiecie, co kto może zrobić z tymi zdjęciami. [...] Małe ostrzeżenie, bo może niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy" - ostrzegła na facebookowej grupie dla użytkowników Vinted jedna z pań, która znalazła opisane wyżej strony.
Czytaj także: Kupują na Temu i sprzedają drożej na Vinted. Pytamy serwis czy to legalne
Skradzione zdjęcia użytkowniczek znaleźliśmy też na Wykopie. Na tym serwisie internauci publikują także fotografie tych pań, które nie wpisują się w uznawany przez nich kanony piękna. Robią to po to, by je "ocenić" i wyśmiać.
Drugie dno próśb o zdjęcia "na osobie" na Vinted i niechciane propozycje
Użytkowniczki Vinted regularnie zamieszczają na facebookowych grupach ostrzeżenia dotyczące mężczyzn, którzy podszywają się pod kobiety i pod pozorem chęci zakupu danego przedmiotu, proszą o dodatkowe zdjęcia "na osobie". Najczęściej chodzi o buty. Niektórzy zamieszczają na facebookowych grupach wpisy, w których proszą o podesłanie ofert sprzedaży szpilek, sandałów, sukienek w danym rozmiarze, oczywiście ze zdjęciami sprzedającej.
Panie informują także o użytkownikach, którzy pomylili Vinted z aplikacją randkową i w trakcie konwersacji na tematy związane z daną transakcją zaczynają czynić różne aluzje lub propozycje. Gdy spotykają się z odmową, stają się agresywni.
Czytaj także: Kupujący na Vinted otrzymują propozycje. Nigdy się na to nie zgadzaj
O ile wśród dorosłych kobiet świadomość na temat opisanych powyżej zagrożeń jest spora, o tyle wśród młodych dziewcząt już nie. Kiedy trzydziestolatka dostanie prośbę o zdjęcie stroju kąpielowego "na osobie", zapali jej się lampka, siedemnastolatce niekoniecznie. Tymczasem z Vinted korzystają także niepełnoletnie osoby - przy czym robią to wbrew regulaminowi. Zasady serwisu stanowią bowiem, że użytkownik musi mieć co najmniej 18 lat. Nastolatki, które chcą sprzedać swoje rzeczy, często zakładają konta na dane swoich rodziców.
Magdalena Szlaz z Vinted podkreśla, że firmie zależy na tym, aby wszyscy użytkownicy platformy czuli się na niej bezpiecznie. Niewłaściwie zachowania, w tym m.in. te o charakterze nękania nie są tolerowane.
- Stale pracujemy nad tym, aby zapobiegać takim sytuacjom, m.in. uniemożliwiając podejrzanym użytkownikom rejestrację, wykorzystując narzędzia do wykrywania i usuwania szkodliwych treści oraz podejmując działania, włącznie z blokowaniem lub usuwaniem kont, gdy tylko zidentyfikujemy zachowania naruszające nasze zasady - przekazała nam communication & PR manager Vinted.
Vinted zaleca, by nie pokazywać twarzy, Zgłasza platformom przypadki kradzieży zdjęć
Użytkownicy mogą zgłaszać nieodpowiednie zachowania i blokować osoby, które próbują się z nimi kontaktować, a w Centrum Pomocy zapoznać się ze wskazówkami dotyczącymi m.in. prywatności i bezpieczeństwa podczas fotografowania przedmiotów - wskazała Szlaz.
- W ramach tych wytycznych zalecamy również, aby nie udostępniać zdjęć twarzy czy ciała, pozwalających na rozpoznanie danej osoby. Stale udoskonalamy nasze systemy oraz szukamy nowych i różnorodnych sposobów zapobiegania tego typu sytuacjom - zaznaczyła.
Vinted zdaje sobie sprawę z tego, że "publicznie dostępne treści mogą być niewłaściwie wykorzystywane na innych platformach" - przyznała Magdalena Szlaz.
- Choć nie mamy pełnej kontroli nad tym, co dzieje się poza Vinted, zachęcamy właścicieli treści do bezpośredniego kontaktu z zewnętrznymi serwisami i zgłaszania im przypadków wykorzystania zdjęć bez zgody - zaleciła przedstawicielka Vinted.
- Jeśli dowiadujemy się, że zdjęcia profilowe naszych użytkowników zostały udostępnione na innych platformach bez ich zgody, również podejmujemy działania i, w miarę możliwości, kontaktujemy się z odpowiednimi serwisami z prośbą o ich usunięcie. W imieniu naszych użytkowników zgłaszaliśmy już tego typu przypadki za pośrednictwem różnych dostępnych kanałów - przekazała communication & PR manager Vinted.
Hanna Sidorska










