W ubiegłym roku wystawiono 27,5 mln L4 - o 500 tys. więcej niż w 2024 roku. Większość dotyczyła choroby własnej (24,2 mln). Na drugim miejscu uplasowały się zwolnienia z tytułu opieki nad dzieckiem (2,7 mln). Najrzadziej ubezpieczeni korzystali z opieki na innych członków rodziny (0,5 mln) - wynika z raportu ZUS dotyczącego absencji chorobowej w 2025 roku.
Spory wzrost L4 z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w 2025 roku
W ostatnich latach w Polsce coraz więcej L4 wystawia się z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania. W 2025 roku takich zwolnień było 1,8 mln (7,9 proc. ogółu). Dla porównania w 2024 roku odnotowano o 9,6 proc. mniej L4 z tego tytułu.
Większość chorobowych z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania wystawiano w lipcu - 159,0 tys., (9 proc. wszystkich wystawionych w 2025 roku).
Polacy biorą L4 z powodu stresu, depresji i zaburzeń lękowych
L4 z tego tytułu częściej otrzymywały kobiety (62 proc.), a najwyższy udział dni absencji chorobowej odnotowano w grupie osób w wieku 40-49 lat (29,7 proc.) - zwraca uwagę ZUS w swoim raporcie.
Zwolnienia lekarskie najczęściej wystawiano z takich powodów jak:
- reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne (F43) - 36,7 proc.
- epizody depresyjne (F32) - 17,2 proc.
- zaburzenia depresyjne nawracające (F33) - 8,4 proc.,
- inne zaburzenia lękowe (F41) - 18,6 proc.
- zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane alkoholem (F10) - 4,0 proc.
"Obszar wymagający racjonalnej kontroli"
Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich w rozmowie z "Rzeczpospolitą" również zauważył, że w ostatnich latach rośnie liczba tego typu zwolnień. W jego opinii stan zdrowia psychicznego staje się jednym z głównych problemów. "Z drugiej strony jest to obszar szczególnie trudny do weryfikacji. W takich warunkach powstaje przestrzeń do nadużyć" - zauważył jednocześnie.
Zdaniem eksperta zdarza się, że zwolnienia związane z problemami psychicznymi bywają wykorzystywane niezgodnie z ich przeznaczeniem - na przykład wtedy, gdy ktoś unika pracy, lub chce zająć się innymi sprawami. "Na pewno jest to obszar wymagający racjonalnej kontroli" - zaznaczył rozmówca "Rz", dodając, że ma nadzieję, iż zmiany w przepisach (m.in. wzmocnienie systemu orzecznictwa), uporządkują tę kwestię.











