Sound in Colors x K-POP EXPOSÉ miał odbyć się 15 i 16 sierpnia 2026 r. w TAURON Parku Śląskim w Chorzowie. W programie znalazły się m.in. zespoły ATEEZ, iKON, STAYC, MADEIN i The Wind. Sprzedaż biletów ruszyła w czerwcu, a wydarzenie zapowiadano jako jedno z największych tego rodzaju w Polsce.
Festiwal odwołany, klienci czekają na zwroty
Za polską część przedsięwzięcia odpowiadała łódzka spółka Tower Group Communications, działająca pod marką K-POP EXPOSÉ. Partnerem była koreańska firma Studio Q.
12 sierpnia organizator poinformował jednak o odwołaniu festiwalu. Wcześniej kolejne agencje artystów ogłaszały wycofanie swoich podopiecznych, wskazując m.in. na niewywiązywanie się organizatora z umów i kwestie związane z warunkami imprezy.
Wątpliwości pojawiały się już wcześniej. Zmieniano układ sceny i stref dla publiczności, a szczegółowy harmonogram występów opublikowano dopiero na kilka dni przed wydarzeniem. Część uczestników nie mogła też uzyskać odpowiedzi na pytania dotyczące organizacji i udogodnień dla osób ze szczególnymi potrzebami.
18 sierpnia organizator zapewnił, że zwroty zostaną zrealizowane w ciągu 30 dni. Termin minął, ale nie wszyscy odzyskali pieniądze. Jedną z takich osób jest pani Aleksandra, która za sześć biletów w strefie Golden Zone zapłaciła łącznie 4388,40 zł. Wejściówki kupiła bezpośrednio przez stronę MyKPOP - pisze portal WP Finanse.
W odpowiedzi na pytania WP Finanse organizator przekazał, że proces zwrotów nadal trwa. Według spółki w jednym z kanałów sprzedaży został już zakończony, a w pozostałych pieniądze są zwracane etapami za pośrednictwem operatorów sprzedaży i płatności. Operatorzy mają przekazywać środki otrzymane od organizatora, a nie finansować zwroty z własnych pieniędzy.
Inaczej sytuację przedstawił operator Autopay. Poinformował klientkę, że nie może samodzielnie zlecić zwrotu prawidłowo zrealizowanej transakcji, a w jego systemie nie odnotowano dyspozycji Tower Group.
Skalę problemu próbują oszacować sami uczestnicy. Ankieta uruchomiona przez panią Aleksandrę zebrała 1431 odpowiedzi. Z deklaracji wynika, że na zwrot czeka około 1,69 mln zł. To jednak szacunek oparty na odpowiedziach ankietowanych, a nie oficjalne dane finansowe organizatora - zaznacza portal.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nadspodziewanie dobry odczyt. Gospodarka USA odnotowała solidny wzrost
UOKiK bada sprawę, sygnały trafiły do prokuratury
Miejski Rzecznik Konsumentów w Łodzi, radca prawny Tomasz Strojek, wskazuje, że najwięcej nierozwiązanych spraw dotyczy biletów kupionych bezpośrednio przez MyKPOP. Część klientów odzyskała pieniądze od zewnętrznych bileterii lub w ramach procedury chargeback przy płatności kartą. Osoby płacące BLIK-iem nie mogą skorzystać ze standardowego chargebacku.
Jak podkreśla rzecznik, odwołanie wydarzenia oznacza prawo do żądania zwrotu za niewykonaną usługę. Nie ma też ogólnej zasady, która pozwalałaby przedsiębiorcy w każdym przypadku zatrzymać pieniądze przez 30 dni. Jeśli termin nie wynika z umowy lub regulaminu, zastosowanie może mieć art. 455 Kodeksu cywilnego, przewidujący spełnienie świadczenia niezwłocznie po wezwaniu. Późniejszy komunikat organizatora nie przedłuża jednostronnie terminów wynikających z wcześniejszych wezwań.
UOKiK poinformował, że pierwsze skargi dotyczące organizatorów festiwalu otrzymał na początku sierpnia. Do tej pory wpłynęło ich ponad 110. 10 sierpnia prezes Urzędu zwrócił się do spółki o dokumenty i wyjaśnienia dotyczące organizacji wydarzenia oraz sprzedaży biletów. Po odwołaniu imprezy ponowił wystąpienie, jednak - według Urzędu - spółka nie odpowiedziała.
7 września wszczęto postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić m.in. przebieg zwrotów, liczbę poszkodowanych i wartość należnych im pieniędzy. UOKiK sprawdza, czy istnieją podstawy do postawienia spółce zarzutów naruszenia zbiorowych interesów konsumentów lub stosowania niedozwolonych postanowień umownych.
28 września Urząd przekazał również Prokuraturze Okręgowej w Łodzi informacje o sygnałach konsumentów, aby oceniła, czy mogło dojść do oszustwa z art. 286 Kodeksu karnego.










