Wprowadzenie do obrotu podrobionych towarów jest karane grzywną, ograniczeniem lub pozbawieniem wolności do 2 lat. W przypadku działalności mającej na celu osiągnięcie znacznego zysku kara więzienia może wynieść do nawet 5 lat. Jeśli sprzedaż podróbek zostanie uznana za oszustwo, handlarzowi grozi kara więzienia wynosząca od 6 miesięcy do 8 lat.
Handel podróbkami na Facebooku. Sprzedawcy działają na grupach i robią transmisje
Handel podróbkami niegdyś kwitł na bazarowych straganach, dziś coraz więcej łamiących prawo sprzedawców korzysta z dobrodziejstw Facebooka.
Platformy społecznościowe ułatwiają sprzedającym szybkie docieranie do klientów i prowadzenie rozproszonej sprzedaży, m.in. przez marketplace, grupy czy transmisje na żywo. Utrudnia to identyfikację podmiotów handlujących podróbkami i wymaga od służb coraz bardziej zaawansowanych metod analitycznych - przyznaje w komentarzu dla Interii Biznes Ministerstwo Finansów.
Rosnącą rolę platform w handlu podróbkami dostrzega też Urząd Patentowy. Przy czym jak podkreśla rzecznika prasowa tej instytucji Monika Chrobak, nie jest on organem właściwym do ścigania naruszeń praw ochronnych na znaki towarowe. Do zadań urzędu należy przede wszystkim przyjmowanie i rozpatrywanie zgłoszeń m.in. znaków towarowych i udzielanie na nie ochrony - wskazuje Chrobak.
- Niemniej, Urząd Patentowy dostrzega wagę problemu i angażuje się w działania związane z walką z podrabianymi towarami. W 2025 roku zorganizowaliśmy Okrągły Stół Administracji Publicznej poświęcony działaniom na rzecz przeciwdziałania nielegalnemu handlowi podrobionymi towarami na rynkach internetowych. Zaprosiliśmy do debaty przedstawicieli ministerstw i urzędów centralnych (Krajowej Administracji Skarbowej), Komendy Głównej Policji, Komisji Europejskiej oraz OECD. Budujemy dialog sektora publicznego i prywatnego w zakresie wypracowywania najlepszych praktyk i instrumentów służących powstrzymaniu nielegalnego handlu w internecie - informuje Monika Chrobak.
Na Facebooku przeciętny użytkownik nie może zgłosić ofert z podrobionym towarem
Na OLX, Vinted czy Allegro użytkownicy mają możliwość zgłaszania podejrzanych ofert. Na Facebooku z formularzy dotyczących naruszeń praw własności intelektualnej i praw do znaków towarowych mogą korzystać wyłącznie właściciele tych praw lub ich przedstawiciele.
Chociaż handlarze podróbkami działają w szarej strefie - nie wystawiają paragonów, nie przestrzegają praw konsumenckich, wprowadzają w błąd konsumentów, łamią polskie prawo, to zgodnie z zasadami platformy działania te nie mieszczą się w katalogu naruszeń dotyczących oszustw. Zgłoszenia postów sprzedażowych i reklam, jako oszustwo, Facebook odrzuca.
Meta twierdzi, że walczy z podróbkami. Liczba usuniętych postów i reklam od lat spada
Na stronach Mety można przeczytać, że Facebook posiada "specjalistyczne narzędzia", które pomagają wykrywać przypadki naruszenia praw własności intelektualnej. Firma zapewnia także, że poważnie traktuje prawa własności intelektualnej.
Tymczasem z raportu "Proaktywne egzekwowanie" zamieszczonego przez Metę wynika, że liczba usuwanych treści z podróbkami od lat spada.
We wrześniu 2020 roku Facebook z własnej woli usunął 61 mln postów, które naruszały prawa autorskie lub mogły dotyczyć podróbek. W grudniu 2023 roku takich przypadków było już tylko 10 mln. Nowszymi danymi Meta się już nie chwali.
Dla porównania liczba aktywnych użytkowników serwisu w 2023 roku wynosiła ponad 3 mld.
Spadła także liczba reklam podrobionych towarów, które Facebook usunął z własnej inicjatywny, nim zgłoszenia dokonał właściciel znaku. W marcu 2023 roku serwis podjął działania wobec 383 tys. reklam, a pod koniec tego samego roku takich usunięć było już zaledwie 113 tys.
Na 10 postów 7 dotyczyło sprzedaży podróbek
To, że dla handlarzy podróbkami Facebook jest rajem, potwierdzają posty zamieszczone w grupach sprzedażowych. Dla przykładu na jednej z nich, liczącej ponad 146 tys. użytkowników, na 10 pierwszych postów, które wyświetliły się nam po wejściu na stronę 7 dotyczyło podrobionych artykułów.
Wszystkie zamieściła jedna użytkowniczka. W postach zachęcała do zakupu m.in. podrobionych okularów YSL, kompletu firmy Adidas, portfeli Chanel. Handlująca nimi użytkowniczka ma status "gwiazdy wśród fanów", co oznacza, że jest niezwykle aktywna na grupie. Torebkę luksusowej firmy YSL można kupić u niej za 160 zł, a taką sygnowaną logo Calvin Kleina za 55 zł.
Zgodnie z zasadami Facebooka takie osoby mogą bez przeszkód sprzedawać podróbki, dopóki marki nie zgłoszą sprzeciwu. Przy czym nawet jeśli to zrobią, niewiele to zmieni, bo po usunięciu jednego profilu, handlująca założony nowy i będzie dalej łamać prawo.
Specjalna jednostka KAS tropi handlarzy podróbkami na Facebooku
Nie oznacza to jednak, że handlarze podróbkami są bezkarni. Ich tropieniem zajmuje się specjalna jednostka działająca w ramach Krajowej Administracji Skarbowej.
Jednostka ta odpowiada za zwalczania przestępczości ekonomicznej w środowisku elektronicznym, monitorowania i analizy internetu w obszarze naruszeń przepisów prawa, których naruszenie objęte jest działaniem KAS - wyjaśnia dział prasowy Ministerstwa Finansów.
W ramach prowadzonych czynności monitorowania internetu jednostka ta m.in. identyfikuje przypadki wykorzystywania portali ogłoszeniowych, platform marketplace, czy też mediów społecznościowych m.in. do sprzedaży towarów z podrobionymi znakami. W wyniku przeprowadzanych analiz przekazywane są do właściwych miejscowo organów KAS materiały dotyczące zidentyfikowanych obiektów internetowych - tłumaczy dział prasowy resortu finansów.
Skarbówka może robić zakupy na Facebooku
Fiskus z handlarzami podróbkami może walczyć również w inny sposób, sprawdzając, czy dany sprzedawca nie działa legalnie - rejestruje sprzedaż na kasie fiskalnej i wydaje paragon. W tym celu skarbówka może dokonywać "nabyć sprawdzających", czyli "zakupów kontrolowanych" na Facebooku.
- Nabycie sprawdzające może być dokonane zarówno w przypadku sprzedaży stacjonarnej, jak i sprzedaży dokonywanej z wykorzystaniem środowiska elektronicznego. O przeprowadzeniu nabycia sprawdzającego samodzielnie decydują organy Krajowej Administracji Skarbowej - podkreśla Ministerstwo Finansów.
Komu zgłosić handel podróbkami na Facebooku?
Konsumenci również mogą pomóc w walce ze sprzedawcami podróbek oraz tymi z szarej strefy m.in. poprzez dokonywanie zgłoszeń na stronie ktikas.podatki.gov.pl.
Ministerstwo Finansów wskazuje, że w przypadku podejrzenia, iż dana osoba handluje podrobionymi towarami, warto zabezpieczyć materiały, które mogą stanowić dowód. Są to w szczególności:
- zrzuty ekranu oferty,
- link do ogłoszenia,
- dane sprzedawcy,
- nazwa profilu,
- numer rachunku bankowego lub numer telefonu do płatności BLIK,
- numer telefonu kontaktowego,
- potwierdzenie dokonania płatności.
Jeżeli oferta wprowadza w błąd, to sprawę można zgłosić UOKiK, a jeśli istnieje podejrzenie oszustwa, należy zawiadomić policję.
Hanna Sidorska










