Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który zakłada dziesięciokrotne podwyższenie stawek dziennych grzywien orzekanych za przestępstwa. Jeśli propozycja wejdzie w życie, minimalna kara finansowa wzrośnie z 100 do 1000 zł, natomiast maksymalna będzie mogła sięgnąć 10,8 mln zł - pisze "Rzeczpospolita".
Ministerstwo Sprawiedliwości chce podnieść stawki grzywien
Projekt trafił już do konsultacji i został opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Zmiana obejmuje jeden z przepisów Kodeksu karnego dotyczący ustalania wysokości stawki dziennej grzywny.
Sam mechanizm wymierzania grzywien pozostanie jednak taki sam. Sąd nadal będzie najpierw określał liczbę stawek dziennych - co do zasady od 10 do 540, w zależności od wagi czynu i stopnia winy sprawcy. Dopiero w drugim etapie ustali wysokość jednej stawki, biorąc pod uwagę dochody, sytuację majątkową, warunki rodzinne oraz możliwości zarobkowe skazanego.
W praktyce oznacza to, że najniższa możliwa grzywna wzrosłaby z 100 do 1000 zł, natomiast najwyższa - z obecnych 1 mln 80 tys. zł do 10 mln 800 tys. zł. Wyższe kwoty mogłyby zostać orzeczone jedynie w szczególnych przypadkach, np. przy karze łącznej.
Resort przekonuje, że obowiązujące dziś stawki nie odpowiadają realiom gospodarczym. W uzasadnieniu projektu wskazano, że blisko 30 lat temu ustawodawca uznawał za dopuszczalne orzekanie maksymalnej stawki dziennej w wysokości 2000 zł, mimo znacznie większej siły nabywczej pieniądza. Zdaniem ministerstwa konsekwencją zmian ekonomicznych powinno być podniesienie tego limitu do 20 tys. zł.
Jak podkreślono, projekt nie zmienia zasad wymiaru kary ani sposobu oceny stopnia winy sprawcy. Dotyczy wyłącznie wysokości stawek dziennych, które, według autorów projektu, wymagają urealnienia.
W uzasadnieniu projektu przypomniano także stanowisko Sądu Najwyższego z 2004 r., zgodnie z którym grzywna w wysokości 100 zł za przestępstwo nie realizuje celów kary. Jak wskazuje ministerstwo, pogląd ten pozostaje aktualny i przemawia za zmianą przepisów.
Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia. Uwagi do projektu będzie można zgłaszać przez trzy tygodnie, do drugiej połowy lipca.
Ekspert ocenia. "Może zwiększyć liczbę osób niewypłacalnych"
Propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości budzi jednak poważne zastrzeżenia części ekspertów. Jak wynika z panelu przeprowadzonego przez "Rzeczpospolitą", 53 proc. uczestniczących w nim specjalistów uważa, że planowana zmiana nie jest zwykłą waloryzacją stawek, lecz faktycznym zaostrzeniem sankcji karnych.
Jeszcze więcej, bo 59 proc. ankietowanych, wskazało, że głównym problemem nie jest wysokość grzywien, lecz niska skuteczność ich egzekwowania. Z kolei 64 proc. ekspertów przewiduje, że po podwyższeniu kar finansowych wzrośnie liczba osób, których nie będzie stać na ich zapłatę. W konsekwencji częściej mogą być wobec nich stosowane zastępcze kary pozbawienia wolności.
Na podobne ryzyko zwraca uwagę prof. Tomasz Safjański z Akademii WSB, były funkcjonariusz policji. Jak ocenił, jeżeli prawdopodobieństwo wykrycia sprawcy i pociągnięcia go do odpowiedzialności pozostaje niewielkie, nawet bardzo wysokie grzywny nie spełniają funkcji odstraszającej.
"Drastyczne podniesienie wysokości grzywny może jedynie zwiększyć liczbę osób niewypłacalnych i prowadzić do wykonania izolacyjnych kar zastępczych, nie mając istotnego wpływu na stan bezpieczeństwa" - podkreślił.












