Spis treści:
- Dlaczego bank pozwala na wysłanie przelewu z błędnym nazwiskiem?
- Jak odzyskać gotówkę przesłaną komuś innemu?
- Co zrobić, jeśli odbiorca nie chce oddać pieniędzy?
Dlaczego bank pozwala na wysłanie przelewu z błędnym nazwiskiem?
Od wielu lat banki w Polsce i w całej Unii Europejskiej dokonują przelewów automatycznie, opierając się wyłącznie na unikalnym identyfikatorze, czyli 26-cyfrowym numerze rachunku. Systemy nie weryfikują, czy osoba wpisana w polu "odbiorca" jest tą samą, która dysponuje danym kontem.
Systemy bankowe posiadają jednak mechanizmy kontrolne dotyczące samych numerów - jeśli przestawimy dwie cyfry w numerze konta, system uzna numer za nieistniejący i zablokuje przelew. Jeśli jednak numer konta ma odpowiednią sumę kontrolną, czyli matematycznie jest poprawny, przelew zostanie zrealizowany.
Jak odzyskać gotówkę przesłaną komuś innemu?
Prawo chroni osoby, które popełniły błąd - mowa o tym w Ustawie o usługach płatniczych. Jednak bardzo ważna jest szybka reakcja.
Gdy tylko zorientujemy się, że wykonaliśmy przelew na zły numer konta, powinniśmy skontaktować się z infolinią banku lub udać się do placówki i zgłosić omyłkową transakcję płatniczą.
Od tego momentu bank ma 3 dni robocze na poinformowanie odbiorcy o zaistniałej pomyłce. Natomiast bank, do którego trafiły pieniądze, musi niezwłocznie wezwać swojego klienta do zwrotu środków.
Osoba, która otrzymała niespodziewany przelew, ma 30 dni na oddanie pieniędzy. Co ważne, ze względu na tajemnicę bankową i przepisy RODO, nie robi tego przelewem zwrotnym. Ze swojego banku otrzymuje specjalny, indywidualny numer rachunku technicznego, który będzie pośredniczył w transakcji. W ten sposób pieniądze na nasze konto powrócą z anonimowego konta bankowego, a nie z danymi przypadkowo obdarowanego.
Co zrobić, jeśli odbiorca nie chce oddać pieniędzy?
Większość spraw rozwiązywana jest polubownie. Jednak prawo przewiduje dokładnie, co zrobić w sytuacji, gdy natrafimy na nieuczciwego "znalazcę". Wtedy do akcji wkraczają przepisy prawa cywilnego i karnego, a nam zostają ujawnione dane wraz z miejscem zamieszkania danej osoby.
Są one niezbędne do tego, aby złożyć w sądzie pozew o zwrot środków z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 Kodeksu cywilnego). Sprawa w tej sytuacji jest zazwyczaj formalnością, a przegrany będzie musiał pokryć również koszty sądowe.
Trzeba pamiętać, że zatrzymanie cudzych pieniędzy jest przestępstwem - korzystanie ze środków, które omyłkowo znalazły się na naszym koncie jest przywłaszczeniem mienia. Grozi za to kara grzywny, a nawet ograniczenie wolności.
KO











