Spis treści:
- Centralna Informacja o Rachunkach
- Kto może złożyć wniosek do KIR?
- Prawo w Polsce jest po stronie spadkobierców
Centralna Informacja o Rachunkach
Do niedawna poszukiwanie informacji o rachunkach zmarłego było bardzo trudne. Aby otrzymać takie dane, należało skontaktować się z każdym bankiem i spółdzielczą kasą oszczędnościowo-kredytową z osobna.
Obecnie funkcjonuje jednak Centralna Informacja o Rachunkach Bankowych, która prowadzona jest przez Krajową Izbę Rozliczeniową (KIR).
Dzięki temu systemowi wystarczy zaledwie jeden wniosek, aby sprawdzić wszystkie instytucje finansowe w kraju. Taki wniosek można złożyć w dowolnym banku.
Kto może złożyć wniosek do KIR?
Oczywiście nie oznacza to, że każdy otrzyma wgląd w informacje na temat dowolnie wybranej przez siebie osoby. Banki są prawnie zobowiązane do ochrony tajemnicy bankowej. Zatem sam akt zgonu nie wystarczy, aby dowiedzieć się o finansach zmarłego - konieczne jest udowodnienie, że jesteśmy prawnymi spadkobiercami.
Do tego celu może posłużyć prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku lub Notarialny Akt Poświadczenia Dziedziczenia.
Złożenie wniosku jest płatne, ale nie są to wysokie koszty - zazwyczaj do kilkudziesięciu złotych. Zbiorczy raport jest odsyłany już po paru dniach roboczych. Znajduje się w nim informacja o wszystkich instytucjach, w których zmarły posiadał lub nadal posiada otwarte rachunki i lokaty.
Bardzo ważna informacja: z raportu KIR nie dowiemy się, ile pieniędzy znajduje się na poszczególnych kontach. Poznamy za to numery rachunków i informację, czy konto jest aktywne czy zostało zamknięte. Z raportem należy udać się do konkretnych instytucji bankowych, aby złożyć kolejne wnioski - tym razem o poznanie kwoty zgromadzonych środków czy też ich wypłatę.
Prawo w Polsce jest po stronie spadkobierców
Warto wiedzieć, że banki są zobowiązane do monitorowania aktywności na rachunkach i lokatach. Jeśli przez 5 lat nie ma żadnego ruchu na koncie, bank musi sprawdzić w rejestrze PESEL, czy właściciel rachunku żyje. Jeśli okaże się, że zmarł, umowa wygasa, a środki czekają w depozycie na zgłoszenie się rodziny. Taki depozyt jest bezpłatny, a pieniądze nie mogą "przepaść". Nie można też jednak liczyć na to, że bank będzie aktywnie poszukiwał właścicieli środków.
KO












