"Codziennie jestem w jednym ze sklepów w Beli Manastir i kiedy widzę kogoś pchającego pełny wózek, mogę z dużą dozą pewności stwierdzić, że to Węgrzy" - relacjonował w rozmowie z chorwackim dziennikiem "Glas Slavonije" Stjepan z leżącego przy granicy z Węgrami Beli Manastir.
Węgrzy oblegają sklepy w Chorwacji. Wykupują papierosy i mięso
Rozmówca gazety podkreślał, że klienci, których widuje, nie są "chorwackimi Węgrami", czyli członkami mniejszości mieszkającymi w Chorwacji, a "prawdziwymi Węgrami" z Węgier. Także inni mieszkańcy Beli Manastir zauważyli, że w lokalnych sklepach zaroiło się od klientów z zagranicy. Węgrzy hurtem wykupują m.in. papierosy, słodycze, gotowe dania oraz mięso - wyliczali w rozmowie z dziennikiem.
"Proszą o całe karkówki, uda, łopatki czy boczek. To codzienność, choć większość z nich przychodzi pod koniec tygodnia" - usłyszeli dziennikarze w jednym ze sklepów.
Jak zauważa dziennik - wieprzowina w Chorwacji jest o 30 proc. tańsza niż na Węgrzech, a różnego rodzaju sery nawet o 5 euro. Węgrzy mają za to tańsze paliwo.
Chorwaci zdziwieni, że w ich kraju jest taniej niż na Węgrzech. "Odwrócenie trendu".
"Zakupowa turystyka" wywołuje zdziwienie wśród Chorwatów, gdyż ich kraj do tej pory kojarzył się głównie z drożyzną. Na wysokie ceny w Chorwacji od momentu przejścia na euro narzekają zarówno miejscowi, jak i turyści zagraniczni. To zresztą one spowodowały, że w kluczowych letnich miesiącach Chorwacja odnotowała spadki w ruchu turystycznym wśród obcokrajowców.
Prasa podkreśla, że do niedawna to Chorwaci, szukając oszczędności, jeździli do węgierskich sklepów. "Odwrócenie starego trendu" - komentuje anglojęzyczny serwis Croatia Week.
Takie wycieczki wśród Chorwatów były szczególnie popularne w okresie wysokiej inflacji. Potem zakupy w sąsiednim kraju przestały być aż tak bardzo opłacalne, ale Węgrzy wciąż mieli tańsze paliwo, z czego korzystali sąsiedzi znad Adriatyku. Sytuacja uległa zmianie, gdy w 2022 roku Viktor Orbán wprowadził wyższe ceny na stacjach paliw dla obcokrajowców.










