W lipcu Departament Badań i Prognoz Centralnego Banku Federacji Rosyjskiej opublikował biuletyn dotyczący sytuacji gospodarczej kraju w pierwszym półroczu 2026 roku. Autorzy raportu wskazują m.in. na problem wzrostu cen w czerwcu, który napędzały podwyżki cen paliw (wzrost w czerwcu wyniósł 6,5 proc.), oraz na spadek produkcji.
Ataki dronów na rafinerie w Rosji doprowadziły do wzrostu cen
Departament przyznaje również, że "nieplanowane przestoje w rafineriach miały istotny negatywny wpływ na produkcję podstawowych gałęzi przemysłu w maju". Wspomniane "przestoje" wywołane ukraińskimi atakami dronowymi "wpłynęły także negatywnie na produkcję ropy naftowej (z powodu braku możliwości szybkiego przekierowania ropy naftowej na eksport), handel hurtowy i obroty przewozowe".
Pogłębiający się kryzys doprowadził do kolejnych problemów. W celu "zwalczania terroryzmu" służby bezpieczeństwa Rosji regularnie wyłączają w kraju internet. Brak łączności uniemożliwia płatności bezgotówkowe, dlatego też Rosjanie masowo wypłacają pieniądze z banków i bankomatów - podaje BBC.
Rekordowy wzrost gotówki w obiegu. Rosjanie masowo wypłacają pieniądze
Z danych banku centralnego, które przeanalizowała stacja, wynika, że od początku roku Rosja wprowadziła do obiegu gotówkę o wartości 1,56 bln rubli (około 75 mld zł).
"Jest to największy wzrost w analogicznym okresie w dowolnym roku, nie licząc pandemii COVID-19" - wskazuje BBC, dodając, że nastąpił on w okresie nasilenia się ukraińskich ataków, a ostatnie wzrosty miały miejsce w 2022 roku, kiedy to Władimir Putin ogłosił powszechną mobilizację wojskową oraz gdy doszło do buntu szefa Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna.
"Obecnie ta zmiana utrudnia państwu pobór podatków i to właśnie w momencie, gdy boryka się ono z rosnącym deficytem budżetowym i potrzebuje każdego rubla, jaki uda się zebrać, by finansować wojnę na Ukrainie" - podaje BBC. Z informacji stacji wynika bowiem, że wybrana gotówka "znika".
Na skutek wyższych podatków w Rosji rozpanoszyła się szara strefa
Na początku 2026 roku Rosja podniosła VAT z 20 na 22 proc. Ponadto daniną zostały objęte małe i średnie przedsiębiorstwa. Wyższe koszty działalności doprowadziły do fali bankructw. Zmagające się z problemami finansowymi przedsiębiorstwa zaczęły więc ukrywać przed państwem pieniądze, by nie płacić podatków. Pensje wypłacane są w kopertach, a klienci aptek i sklepów proszeni są o płacenie gotówką.
"Stoiska na naszym targu zamykają się jedno po drugim, bo dalsze prowadzenie działalności przestaje być opłacalne" - powiedziała BBC właścicielka małego sklepu odzieżowego na targu w mieście Psków. "Większość z tych, którzy nadal prowadzą działalność, prosi klientów o płacenie gotówką, kiedy tylko jest to możliwe, dzięki czemu mniej pieniędzy przechodzi przez kasę" - dodała.
"Nie widzimy powrotu gotówki do systemu bankowego"
Problemy ze "znikającą gotówką" potwierdził Taras Skworcow, dyrektor finansowy największego rosyjskiego banku pożyczkowego Sbierbank. W czerwcu ostrzegał, że "bardzo poważne sygnały" wskazują na to, iż coraz więcej przedsiębiorstw wypłaca wynagrodzenia "pod stołem".
"To bardzo niepokojący moment [...] Nie widzimy powrotu gotówki do systemu bankowego poprzez punkty odbioru gotówki, bankomaty czy terminale samoobsługowe" - stwierdził Skworcow w komentarzu dla Interfax, cytowanym przez BBC.










