Wraz z końcem sierpnia zakończył się drugi etap rządowego programu CPN ("Ceny Paliwa Niżej"), co oznacza powrót do 23-proc. stawki VAT za paliwa i koniec maksymalnych cen na stacjach benzynowych. Mechanizm obowiązywał przez dwa ostatnie tygodnie wakacji, tj. od 17 do 31 sierpnia. Rząd nie przewiduje kontynuacji programu, a kierowcy płacą coraz więcej za paliwo.
Ceny paliw na stacjach rosną. Największe podwyżki dotyczą benzyny
Efekty końca programu CPN widać gołym okiem. Kierowcy płacą zauważalnie więcej. Najnowsze badanie stacji zrealizowane przez e-petrol.pl wykazało, że średnia ogólnopolska cena benzyny 95 wzrosła w ciągu tygodnia o 1,06 zł i wynosi obecnie 7,63 zł za litr. Olej napędowy zdrożał zaś średnio o 88 groszy i kosztuje 8,39 zł.
ZOBACZ TAKŻE: Paliwo będzie jeszcze droższe? Ekspert: Dalsze podwyżki prawdopodobne
Jest jeden wyjątek: autogaz. Jego ceny spadają od końca kwietnia. Tym razem obniżki wynoszą średnio 2 gr, a cena za litr - 2,89 zł.
Benzyna 95 jest najdroższa na Dolnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu, Lubelszczyźnie, Mazowszu, Opolszczyźnie, Podlasiu, w Małopolsce i w województwie świętokrzyskim oraz łódzkim. Stawki za diesla są najwyższe również na Dolnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu, Lubelszczyźnie, Mazowszu, Opolszczyźnie, Podlasiu oraz w województwach: łódzkim, lubuskim, świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim. Za autogaz najwięcej płaci się w województwie zachodniopomorskim.
W województwie pomorskim, jak wskazują analitycy, obowiązują najniższe ceny benzyny i diesla - 7,54 i 7,89 zł za litr (taka cena benzyny obowiązuje też w Wielkopolsce). Autogaz najtańszy jest na Górnym Śląsku, Warmii i Mazurach oraz w woj. świętokrzyskim - kosztuje tam 2,84 zł/litr.
Nie będzie kontynuacji programu CPN
Konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa na utrzymujące się wysokie ceny ropy. Mimo to rząd nie planuje kontynuacji programu CPN.
- Na ten moment CPN to przeszłość, CKN - Ceny Karola Nawrockiego, to teraźniejszość. Gdyby pan prezydent podpisał ustawę (o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych), CPN by działał - mówił minister energii Miłosz Motyka w wypowiedzi dla PAP.
Szef resortu odniósł się w ten sposób do decyzji prezydenta ws. ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Przypomnijmy, że głowa państwa skierowała ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Rząd tymczasem spodziewał się, że wpływy z tego tytułu częściowo sfinansują koszt programu CPN.
Całkowity koszt rządowego pakietu wyniósł ok. 5,2 mld zł, przy czym drugi etap, obowiązujący w okresie od 17 do 31 sierpnia, kosztował 495 mln zł.











