Od 1 lipca przesyłki spoza Unii Europejskiej o wartości do 150 euro nie korzystają już z wcześniejszego zwolnienia z cła. Wprowadzono przejściowy ryczałt w wysokości 3 euro za każdą pozycję towarową objętą uproszczoną procedurą celną - przypomina "Fakt".
3 euro za pozycję to dopiero początek. Nadchodzą kolejne zmiany
W praktyce znaczenie ma więc nie liczba sztuk, lecz liczba kategorii taryfowych. Trzy identyczne koszulki oznaczają jedną pozycję i 3 euro opłaty, ale koszulka, ładowarka i okulary w jednej paczce to już trzy kategorie, czyli 9 euro opłaty.
Choć formalnie opłatę ponosi sprzedawca lub platforma, jej koszt zazwyczaj zostaje uwzględniony w cenie dla klienta. Najbardziej odczuwają to osoby kupujące tanie drobiazgi, takie jak kable, etui czy gadżety.
Pierwsze skutki zmian już widać. Według danych firm logistycznych, liczba paczek z Chin kierowanych do UE spadła o około 20 proc. W skali roku oznaczałoby to nawet miliard przesyłek mniej.
ZOBACZ TAKŻE: Cła miały zniechęcić do zakupów z Chin. Polacy znaleźli sposób
Jak wskazuje radca prawny Natalia Stanowska-Potoczny z kancelarii Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy, w rozmowie z "Faktem", część klientów przeniosła zakupy na europejskie platformy, m.in. Allegro i Amazon EU. Azjatyckie firmy już teraz szukają jednak sposobów na ograniczenie skutków nowych regulacji.
Jednym z nich jest przenoszenie magazynów na teren Unii Europejskiej, gdzie towar jest sprowadzany hurtowo i odprawiany jako import komercyjny, a później wysyłany do klientów. Przykładem jest centrum logistyczne Shein pod Wrocławiem, które docelowo ma mieć nawet 740 tys. m kw. powierzchni i zatrudniać do 5 tys. osób.
Od listopada nowe obowiązki. Docelowo zniknie ryczałt
Kolejny etap zmian rozpocznie się 1 listopada 2026 r. W zgłoszeniach celnych dotyczących sprzedaży na odległość obowiązkowe staną się identyfikatory produktów PID. Mają one pozwolić powiązać konkretny produkt z jego opisem, producentem i miejscem sprzedaży.
Również obecna opłata w wysokości 3 euro to rozwiązanie przejściowe. Od 1 lipca 2028 r., próg 150 euro zostanie całkowicie zniesiony, a towary będą objęte standardową Wspólną Taryfą Celną.
To oznacza, że część towarów, m.in. niektóre tekstylia czy produkty elektroniczne, może zostać objęta wyższą stawką. Zdaniem Natalii Stanowskiej-Potoczny, kluczowe będzie jednak odejście od zasady, w której znaczenie ma miejsce wysyłki.
"O zastosowaniu opłaty nie będzie już decydować to, skąd fizycznie nadana została przesyłka, lecz status importera towaru" - wskazuje ekspertka. Jak dodaje, rozwiązanie ma uderzyć w model wykorzystywany obecnie przez azjatyckie platformy, które sprowadzają towary do europejskich magazynów, a następnie wysyłają je do klientów już z terenu UE.










