Pełniący obowiązki prezydenta Krakowa Stanisław Kracik zlecił kontrolę umów zawartych przez trzy miejskie podmioty z firmą doradczą świadczącą m.in. usługi z zakresu public relations. Chodzi o Krakowski Holding Komunalny, spółkę Kraków Nowa Huta Przyszłości oraz Zarząd Infrastruktury Sportowej. Łączna wartość kontraktów zawartych przez te instytucje wyniosła ponad 1,3 mln zł - pisze radiokrakow.pl.
Kraków bada milionowe umowy. "Kwoty robią wrażenie"
Sprawa wzbudziła zainteresowanie radnych klubu Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały, którzy podnoszą kwestie zasadności wydatkowania publicznych środków. W związku z pojawiającymi się wątpliwościami władze miasta zdecydowały o przeprowadzeniu kontroli.
Jak poinformował w rozmowie z Radiem Kraków Stanisław Kracik, pierwsze wyniki postępowań kontrolnych powinny być znane już w przyszłym tygodniu.
"Zleciłem kontrolę, aby sprawdzić zasadność współpracy z tą firmą. Głównie interesuje mnie celowość. Kwoty robią wrażenie, natomiast pytanie: dlaczego?" - powiedział.
Pełniący obowiązki prezydenta Krakowa zaznaczył jednocześnie, że jest w stanie zrozumieć potrzebę działań promocyjnych w przypadku spółki Kraków Nowa Huta Przyszłości.
"To jest spółka, która dziesięciolecie obchodziła niedawno, natomiast kto o niej słyszał? Nie było czego słuchać, ponieważ też nie było żadnych osiągnięć" - ocenił.
861 zł za godzinę? "Ogromne kontrowersje"
Dodatkowe pytania pojawiły się po publikacji portalu LoveKraków, który poinformował, że właściciel firmy doradczej był w przeszłości związany z Wisłą Płock. Klubem kierował wówczas Tomasz Marzec, obecny dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej, czyli jednej z jednostek współpracujących z firmą.
Marzec zapewnia jednak, że wcześniejsza znajomość nie miała wpływu na wybór wykonawcy. Jak tłumaczy, środowisko osób profesjonalnie zajmujących się zarządzaniem sportem jest stosunkowo niewielkie, dlatego zawodowe kontakty i współpraca pomiędzy jego przedstawicielami są czymś naturalnym.
Kontrowersje wywołały również informacje dotyczące wysokości wynagrodzenia za usługi świadczone na rzecz Zarządu Infrastruktury Sportowej. Radny Michał Starobrat z klubu Kraków dla Mieszkańców poinformował w mediach społecznościowych, że według dokumentów spółka MAIS miała otrzymywać od ZIS 861 zł za godzinę pracy.
Jak wyliczył radny, przy założeniu 20 godzin pracy miesięcznie oznaczałoby to wynagrodzenie na poziomie 17 220 zł miesięcznie. W związku z tym zapowiedział złożenie interpelacji do Stanisława Kracika.
Jak dodaje Starobrat, będzie domagał się zawieszenia wszystkich tego typu umów do czasu zakończenia kontroli oraz audytu wewnętrznego. Zdaniem radnego jest to uzasadnione "ogromnymi kontrowersjami dotyczącymi zasadności zawierania tego typu umów".
Władze Krakowa oczekują, że prowadzone obecnie kontrole odpowiedzą na pytanie, czy współpraca miejskich podmiotów z firmą doradczą była celowa i uzasadniona z punktu widzenia gospodarowania publicznymi pieniędzmi.











