Pracownikowi, który zgłosi się do punktu krwiodawsta w celu oddania krwi pełnej, jak i jej składników przysługuje zwolnienie od pracy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami zwolnienie obejmuje: dzień donacji, dzień następny, a także czas badań lekarskich w RCKiK. Pracodawca jest zobowiązany uznać nieobecność jako usprawiedliwioną na podstawie zaświadczenia wydanego przez Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.
Wolne za oddanie krwi. Zamieszanie ws. interpretacji przepisów
Oddawanie krwi to niezwykle ważny czyn społeczny, który realnie ratuje zdrowie i życie innych ludzi. Każda donacja ma ogromne znaczenie, zwłaszcza w obliczu częstych niedoborów krwi w szpitalach. Od dawna zwraca się uwagę, że dodatkowy dzień wolny przysługujący dawcom nie powinien być postrzegany wyłącznie jako czas na regenerację organizmu, to także forma docenienia oraz zachęta dla innych.
Jednak w mediach oraz serwisach społecznościowych pojawiły się alarmujące doniesienia, w których twierdzono, że od 1 maja 2026 roku krwiodawców czekają duże zmiany, jeśli chodzi o przysługujące wolne za oddanie krwi. Mówiono m.in. o "rewolucji", a także "końcu z automatycznym dniem wolnym". Chodzi o takie sytuacje, kiedy dawca zgłosi się do punktu, ale z powodu np. złych wyników badań, albo złego samopoczucia nie zostanie dopuszczony do oddania krwi i nie dojdzie do donacji.
Sprawie przyjrzała się "Rzeczpospolita" i jak podaje wcale nie chodzi o rewolucję w prawie, ale o doprecyzowanie dotychczasowej praktyki stosowania obowiązujących przepisów.
Praktyka wystawiania zaświadczeń o wolnym od pracy ma się zmienić
Dotąd regionalne centra krwiodawsta i krwiolecznictwa różnie interpretowały przepisy ws. wystawiania zaświadczeń potwierdzających pracodawcom prawo do dwóch dni wolnych od pracy ich podwładnych. W przypadku niedopuszczenia do donacji zazwyczaj kończyło się pełnym dniem wolnym, a nawet dwoma, z kolei były takie punkty, które restrykcyjnie trzymały się przepisów.
Jak podaje "Rz", teraz ma to się zmienić za sprawą doprecyzowania przepisów ustawy o publicznej służbie krwi.
Katowicki RCKIK na swojej stronie internetowej podaje, że jeśli przez stan zdrowia lub wyniki badań dawca nie zostanie dopuszczony do donacji, zwolnienie od pracy będzie przysługiwało tylko w ograniczonym zakresie. Taka osoba otrzyma wówczas zaświadczenie zwalniające od wykonywania obowiązków służbowych wyłącznie na czas niezbędny do wykonania badań oraz czas niezbędny na dotarcie do RCKiK i powrót z niego.
Placówka w rozmowie z "Rz" zapewniła jednak, że nie wynika to ze zmiany przepisów, tylko chęci ujednolicenia praktyki w tym obszarze. Podkreślono, że zmiany już obowiązują i nie trzeba czekać na nie do maja.
Nie ma nowelizacji przepisów dotyczących oddawania krwi
"(...) Na dziś nie ma żadnej nowelizacji przepisów dotyczących oddawania krwi czy dni wolnych z tego tytułu" - podkreśliła również w rozmowie z dziennikiem Marta Żemantowska, radca prawny, wspólnik w Lumos Advisory. "Z obecnie obowiązujących przepisów nigdy nie wynikało, że w każdym przypadku, nawet nieskutecznej donacji, przysługuje wolne zarówno w dniu oddania krwi, jak i kolejnego dnia" - dodała.
W praktyce jednak wiele centrów wystawiało zaświadczenie o udziale w donacji albo o zgłoszeniu się do oddania krwi, na podstawie którego pracownik otrzymywał dwa dni wolnego. "Niektóre podmioty trzymały się przepisów bardzo ściśle, w efekcie wystawiane zwolnienia były bardziej precyzyjne, a inne podchodziły do regulacji prawnych bardziej elastycznie. Teraz - najpewniej - to podejście ma zostać ujednolicone" - dodała.
Można przypuszczać, że większy nacisk kładziony w tym zakresie tym zakresie wynika również z sygnałów ze strony pracodawców, którzy zwracali uwagę na nadużycia tej praktyki. W niektórych przypadkach byli oni zaskakiwani nagłymi nieobecnościami pracowników, a zasadność przyznawania dodatkowego dnia wolnego bywała trudna do jednoznacznej oceny.
Pracodawca zobowiązany do zwolnienia od pracy pracownika będącego krwiodawcą
Potrzebne jest jednak doprecyzowanie przepisów. "Można sobie wyobrazić sytuację, w której pracownik jedzie do stacji krwiodawstwa, spędza tam kilka godzin, po czym okazuje się, że nie może oddać krwi. Wraca więc do pracy np. na dwie godziny. To nie zawsze jest racjonalne" - dodała.
Decyzja o oddaniu krwi oraz termin planowanej donacji zależy wyłącznie od woli dawcy, a pracodawca jest zobowiązany do zwolnienia pracownika będącego krwiodawcą na czas niezbędny do oddania krwi. Jak jednak podkreślają regionalne centra krwiodawstwa , mając na uwadze utrzymanie dobrych stosunków z pracodawcą i prawidłowe funkcjonowanie zakładu pracy, dobrą praktyką jest dojście do porozumienia pomiędzy dawcą a przełożonym i uzgodnienie dogodnych dla obu stron terminów planowanej donacji.
















