Na Cyprze narastają obawy dotyczące tegorocznych perspektyw dla branży turystycznej w związku z wojną w Iranie - podaje Euronews.
Spadek w ruchu turystycznym na Cyprze
Wstępne dane wskazują, że w kwietniu i w pierwszych dniach maja spadek w ruchu turystycznym wyniósł 30-40 proc.
Z kryzysem w turystyce zmaga się m.in. popularny cypryjski kurort Ajia Napa, który w maju 2025 roku pękał w szwach. W tym roku jest inaczej. "Zwykle o tej porze roku łodzie, hotele i restauracje są bardzo zatłoczone" - powiedział Euronews Sukan Samnice, operator wypożyczalni łodzi w Ayia Napa. "W zeszłym roku o tej porze wszystkie hotele były w pełni zarezerwowane" - dodał przedsiębiorca.
Burmistrz Ajia Napy, Christos Zannetou przyznał w rozmowie z portalem, że wojna na Bliskim Wschodzie "znacząco wpłynęła na turystykę" na wyspie. Turyści stopniowo mają sobie jednak uświadamiać, że na Cyprze jest bezpiecznie, a sektor turystyczny zaczyna wychodzić z kryzysu.
Rośnie zainteresowanie wakacjami na Cyprze
"W ciągu ostatnich dwóch tygodni zaczęliśmy dostrzegać oznaki ożywienia. Wierzymy, że ludzie ufają Ajia Napie i Cyprowi jako bezpiecznym kierunkom turystycznym, a zainteresowanie rezerwacjami wydaje się ponownie rosnąć" - powiedział portalowi burmistrz kurortu.
Słowa burmistrza potwierdzają dane dotyczące rezerwacji lotniczych na maj. Loty z Wielkiej Brytanii mają aktualnie 92-proc. obłożenie - podaje serwis. W kwietniu natomiast na cypryjskie lotniska przyleciało o 95 tys. mniej pasażerów niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Euronews rozmawiał także z turystami, którzy zdecydowali się na spędzenie urlopu na wyspie. Nie sprawiali wrażenia zaniepokojonych sytuacją - stwierdza serwis. "Wręcz przeciwnie, wielu z nich twierdzi, że cieszy się słońcem, plażami i krajobrazami wyspy" - podaje portal. Reporterzy serwisu rozmawiali m.in. z turystą z Polski, który powiedział, że planując urlop, rozważał kilka innych kierunków, ale ostatecznie wybrał Cypr. Przekonała go słoneczna pogoda i krajobrazy.











