Najwięcej spraw wniosły nie osoby prywatne, ale firmy, które odkupiły od konsumentów prawa do dochodzenia roszczeń. Takich pozwów było 3189, podczas gdy sami konsumenci złożyli 1038 spraw.
Tysiące spraw już w sądach. Większość składają firmy skupujące roszczenia
Mechanizm polega na tym, że firma wypłaca klientowi określoną kwotę za jego roszczenie, a następnie sama prowadzi spór z bankiem. Jeśli wygra, zatrzymuje odzyskane pieniądze. Dla konsumenta oznacza to szybszą wypłatę, ale często niższą niż potencjalna wartość całego roszczenia.
Sankcja kredytu darmowego obowiązuje od 2011 r. Dotyczy kredytów konsumenckich, m.in. gotówkowych, ratalnych i konsolidacyjnych do kwoty 255 550 zł. Jeśli bank naruszył obowiązki informacyjne lub błędnie przedstawił koszty kredytu, klient może domagać się zwrotu wyłącznie pożyczonego kapitału. W takim przypadku bank traci prawo do odsetek, prowizji i innych opłat.
Spór dotyczy m.in. tego, od kiedy należy liczyć roczny termin na złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji. Banki wskazują, że powinien on biec od wypłaty kredytu, natomiast część prawników uważa, że dopiero od momentu spłaty zobowiązania przez klienta.
"Jest to spór dotyczący wykładni zwrotu "rok od dnia wykonania umowy". Stanowisko sektora bankowego może w praktyce ograniczać możliwość skorzystania z ochrony przez konsumentów" - wskazał prawnik konsumencki Wojciech Bochenek.
Wzrost zainteresowania sankcją kredytu po wyroku TSUE
Impulsem dla kolejnej fali zainteresowania sankcją kredytu darmowego był kwietniowy wyrok TSUE. Trybunał uznał, że banki nie mogą naliczać odsetek od kosztów kredytu, które zostały doliczone do zadłużenia, ale nie zostały faktycznie wypłacone klientowi.
Przykładowo, jeśli umowa opiewała na 150 tys. zł, ale po potrąceniu prowizji klient otrzymał 133 tys. zł, odsetki powinny być naliczane od tej drugiej kwoty. Orzeczenie nie stworzyło samej sankcji kredytu darmowego, ale przesądziło jedną z kwestii spornych dotyczących konstrukcji umów.
Banki podkreślają jednak, że wyrok nie oznacza automatycznej przegranej w kolejnych sprawach. Zwracają uwagę, że TSUE dopuścił możliwość uwzględniania kosztów kredytu w oprocentowaniu poprzez odpowiednie ukształtowanie marży.
Według danych Związku Banków Polskich od kwietnia wpłynęło około 6,6 tys. nowych reklamacji dotyczących sankcji kredytu darmowego. Na koniec marca banki miały 104 704 reklamacje oraz 27 241 pozwów, z czego ponad 23 tys. nadal czekało na rozstrzygnięcie. Wcześniej sektor wskazywał, że wygrywał około 85 proc. takich spraw.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział przygotowanie specjalnej ustawy, która miałaby uporządkować sytuację. Podczas Europejskiego Kongresu Finansowego mówił o ryzyku ogromnego wzrostu liczby postępowań.
"Czy jesteśmy w stanie uniknąć tego ryzyka, czy puścimy to na żywioł w sądach, co może nam zabić system, bo on jest na granicy wytrzymałości" - mówił minister.
Żurek zaproponował organizację okrągłego stołu z udziałem zainteresowanych stron. Resort nie wyjaśnił jednak, skąd pochodzi przywoływana przez ministra liczba 58 mln potencjalnych spraw. Eksperci wskazują, że byłaby ona wielokrotnie wyższa niż liczba aktywnych kredytów konsumenckich w Polsce.












