- Dla niektórych osób będzie się to wydawało bardzo dużo, bo rzeczywiście jest to wysoki poziom, (...) nielicznym może wydawać się, że to mało, ponieważ w tym niekonsekwentnym i w dużej mierze niekontrolowanym systemie wynagrodzeń zarabiali wcześniej dużo, dużo więcej. Ten limit wydaje się jednak przyzwoity i z pewnością nie wskazuje na to, aby kogokolwiek skazywał na niskie zarobki - ocenił szef rządu we wtorek.
Limit wynagrodzeń medyków. Tusk: Leczenie nie może być brutalnym biznesem
Limit wynagrodzeń medyków ma dotyczyć tych pracujących w publicznej ochronie zdrowia. Oznacza maksymalnie 250 zł za godzinę. - Jest to chyba godna kwota - ocenił Tusk. Równowartość 76 800 zł miesięcznie będzie mógł zarobić lekarz, który wypracuje równowartość dwóch pełnych etatów.
- Lekarze nadal będą mogli pracować długo, żeby zarobić dużo, ale wymagamy precyzyjnego określenia, jak długo lekarz może pracować. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo pacjenta i wyeliminowanie pola do nadużyć - wyjaśnił premier.
W proponowanych zmianach chodzi również o odejście od systemu wynagrodzeń opartych na procencie od procedury. - Leczenie nie może być po prostu brutalnym biznesem. To właśnie rozliczanie części wynagrodzeń jako procentu od procedur - a niektóre z nich są bardzo drogie - prowadziło do sytuacji, które wzbudzały uzasadnione emocje, czyli wielotysięcznych wynagrodzeń za godzinę. To musi się skończyć i dzięki tym rozwiązaniom powinno się skończyć - dodał szef rządu.
Jawność kontraktów ma "uzdrowić" atmosferę wokół zarobków lekarzy
Rząd chce także zapewnić jawność kontraktów zawieranych przez wszystkie jednostki korzystające ze środków publicznych. Tusk zapewnił, że nie jest to rozwiązanie wymierzone w żadną konkretną grupę zawodową, na przykład lekarzy.
- Wszyscy bez wyjątków w Polsce, którzy korzystają ze środków publicznych, są zobowiązani do przejrzystości, a więc do publikowania wartości i treści kontraktów zawieranych z podmiotami gospodarczymi, jednoosobowymi działalnościami gospodarczymi czy spółkami. Jawność nie jest więc czymś szczególnym, ale powinna również uzdrowić atmosferę wokół kwestii zarobków (medyków - red.) - podkreślił.
Kolejnymi rozwiązaniami uzdrawiającymi sytuację w polskiej służbie zdrowia ma być możliwość identyfikowania zarobków medyków na podstawie numeru PESEL. Szef rządu zapewnił, że rozwiązanie to nie ma służyć epatowaniu opinii publicznej wysokością zarobków, lecz umożliwić realistyczną ocenę tego, czy przepisy są właściwie realizowane.
Wśród propozycji jest również wprowadzenie tzw. e-kolejki, czyli likwidacji papierowych "zeszytów", w których zapisywani są preferowani pacjenci.
Zmiany w systemie ochrony zdrowia i wzrost dwóch stawek akcyzy wśród tematów posiedzenia rządu
Na wtorkowym (21 lipca) posiedzeniu rządu ministrowie zajmą się m.in. projektem nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy - Kodeks karny skarbowy, który zakłada zwiększenie dwóch stawek akcyzy. Pierwsza dotyczy wszystkich urządzeń do waporyzacji oraz zestawów części do urządzeń do waporyzacji; wzrośnie z obecnych 40 zł do 50 zł. Druga stawka, która obejmuje płyn do papierosów elektronicznych, ma wzrosnąć z dotychczasowego poziomu 1,80 zł za każdy mililitr, do 2,20 zł za każdy mililitr.
Rząd zajmie się też projektem noweli, który ma zapewnić osobom głuchym bezpłatną pomoc tłumacza języka migowego w postępowaniu sądowym na takich samych zasadach, jak pomoc tłumacza języka obcego dla osoby niewładającej językiem polskim, a także zapoczątkować obszerne i przygotowywane od lat zmiany odnoszące się do funkcjonowania biegłych sądowych.
Ministrowie mają pracować nad projektem, który ma na celu utworzenie i drożenie bezpłatnego eDziennika dla publicznych i niepublicznych szkół podstawowych i ponadpodstawowych oraz szkół artystycznych. W roku szkolnym 2026/2027 zaplanowano pilotaż tego rozwiązania w wybranych szkołach, a od roku szkolnego 2027/2028 system ma być w pełni udostępniony.
Wysłuchają także informacji minister zdrowia na temat pakietu zmian w systemie ochrony zdrowia oraz stanu prac nad ich realizacją. W konsultacjach publicznych są projekty czterech rozporządzeń przygotowanych przez ten resort - przygotowania takich propozycji oczekiwał pod groźbą "decyzji personalnych" premier Donald Tusk. Polecenie szefa rządu miało związek z ostatnimi doniesieniami mediów o nieprawidłowościach w ochronie zdrowia.














