Reklama

Lockdown, maseczki i jazda samochodem. Jaki mandat grozi?

Lockdown w całej Polsce będzie obowiązywać od najbliższej soboty 20 marca do 9 kwietnia. W życie wejdą nowe obostrzenia. Co to może oznaczać m.in. dla kierowców?

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Lockdown w całym kraju zacznie obowiązywać od 20 marca do 9 kwietnia 2021 r. - ogłosiło ministerstwo zdrowia. Resort rozszerzy obostrzenia na całą Polskę. Zamknięte będą hotele, instytucje kultury i obiekty sportowe (baseny, stoki narciarskie, siłownie). Do tego ograniczona zostanie działalność galerii handlowych, oprócz m.in. sklepów spożywczych, aptek, drogerii. Dzieci z klas I-III wrócą do nauki w domu. Minister Niedzielski zmartwiony mobilnością zaapelował o ponowne przejście na pracę zdalną (w miarę możliwości).

Reklama

Maseczka w samochodzie

Resort podkreśla, że zasłanianie ust i nosa w miejscach publicznych jest obowiązkowe w całym kraju i wyłącznie za pomocą maseczki. - Chusty, przyłbice i szalki nie są dozwolone, ponieważ nie spełniają swojej podstawowej funkcji, czyli nie chronią przed wirusem - ostrzega ministerstwo i przypomina, że maseczka jest wymagana: na ulicy, na drogach i placach, na terenie cmentarzy, promenad, bulwarów, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych. W autobusie, taksówce, tramwaju i pociągu. Dlatego podróżujący samochodami muszą pamiętać, że oprócz przestrzegania przepisów drogowych dodatkowo należy stosować się do ograniczeń w związku z COVID-19, czyli maseczka zawsze musi być w samochodzie pod ręką.

Jadąc własnym autem, motocyklem, czterokołowcem, motorowerem nie trzeba zasłaniać ust i nosa, ale w przypadku kontroli drogowej już TAK - wtedy maseczka jest obowiązkowa. Oczywiście przy legitymowaniu dla ustalenia tożsamości funkcjonariusz może żądać odkrycia twarzy.

Dodatkowo maseczka okaże się niezbędna w sytuacjach awaryjnych. Do takich można zaliczyć korzystanie z pomocy drogowej. Wizyta w serwisie, by wymienić opony na letnie także wymaga zasłaniania ust i nosa. Podobnie tankownie i płacenia za paliwo na stacji wymaga założenia maseczki. Przecież nigdy nie wiadomo, czy nagle za plecami nie pojawi się policjant...

Jaki mandat?

- Obecnie art. 116a kodeksu wykroczeń mówi, że dla osób nieprzestrzegających nakazów, zakazów i ograniczeń grozi mandat do 1000 zł - powiedział dziennik.pl inspektor Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji. - W przypadku odmowy przyjęcia mandatu funkcjonariusz kieruje wniosek do sądu. Zgodnie z ustawą o zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi kara pieniężna nałożona w drodze decyzji administracyjnej przez powiatowego państwowego inspektora sanitarnego wynosi od 5 do 30 tys. zł - wyjaśnił.

17.03.2021

dziennik.pl

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »