Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że bezpośrednie połączenie PLL LOT między Warszawą a Rijadem zostanie wznowione 2 lipca 2026 r. Tydzień wcześniej, 24 czerwca, na trasę między Arabią Saudyjską a Polską powrócą również samoloty saudyjskiego przewoźnika Flynas, które będą obsługiwać połączenie z Rijadu do Krakowa.
LOT wraca do Rijadu. Rejsy cztery razy w tygodniu
"Wreszcie! Bezpośrednie loty między Arabią Saudyjską a Polską wracają! 24 czerwca 2026 r. - bezpośrednie loty linii Flynas z Rijadu do Krakowa. 2 lipca 2026 r. - bezpośrednie loty Polskich Linii Lotniczych LOT z Warszawy do Rijadu" - przekazał resort spraw zagranicznych w poście zamieszczonym na portalu X.
Jak poinformował PAP rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski, połączenie do stolicy Arabii Saudyjskiej będzie realizowane cztery razy w tygodniu. Z danych dostępnych w systemie rezerwacyjnym wynika, że rejsy z Warszawy zaplanowano na wtorki, czwartki, soboty i niedziele. Lot LO125 ma startować z Lotniska Chopina o godz. 15:25 i lądować w Rijadzie o 22:20 czasu lokalnego. Podróż potrwa niespełna sześć godzin.
Loty powrotne mają odbywać się w poniedziałki, środy, piątki i niedziele. Wylot z Rijadu zaplanowano na godz. 1:10, a przylot do Warszawy na godz. 6:10. Według przewoźnika trasa będzie obsługiwana samolotami Boeing 737 MAX 8.
Ceny biletów w jedną stronę rozpoczynają się od 1028 zł w klasie ekonomicznej. Za podróż w klasie premium economy pasażerowie zapłacą od 2754 zł.
Wznowione loty do Tel Awiwu. Branża liczy na powrót turystów
PLL LOT przywróciły również połączenia z Tel Awiwem. Na trasie Warszawa-Tel Awiw samoloty ponownie latają od 1 czerwca, natomiast połączenie z Krakowa do izraelskiej metropolii zostanie wznowione 5 czerwca.
Loty do Tel Awiwu, Rijadu, Dubaju i Bejrutu zostały zawieszone pod koniec lutego w związku z wojną Izraela i Stanów Zjednoczonych z Iranem. Konflikt, który rozpoczął się 28 lutego, doprowadził do poważnych zakłóceń w ruchu lotniczym. Zatoka Perska należy do najważniejszych węzłów komunikacyjnych, dlatego wiele linii zdecydowało się czasowo wycofać z regionu ze względów bezpieczeństwa.
Jak oceniał wcześniej Hubert Pyliński z Departamentu Analiz Branżowych Banku Gospodarstwa Krajowego, wpływ zawieszenia połączeń na wyniki LOT-u nie powinien być znaczący, ponieważ siatka przewoźnika na Bliskim Wschodzie jest stosunkowo niewielka.
Znacznie mocniej skutki ograniczenia połączeń odczuła branża turystyczna, szczególnie w Małopolsce. Turyści z krajów arabskich należeli bowiem do najbardziej hojnych gości odwiedzających region - przypomina portal WP Finanse. Dane Urzędu Marszałkowskiego wskazują, że zagraniczni turyści wydają w Małopolsce średnio 2078 zł na osobę, podczas gdy Polacy jedynie około 656 zł. W przypadku gości z Bliskiego Wschodu wydatki były jeszcze wyższe - przygotowania do przyjazdu i podróż kosztowała ich średnio 17,8 tys. zł, a sam pobyt 6,6 tys. zł.
Napływ bliskowschodnich gości został jednak niemal całkowicie zatamowany w wyniku wojny. Jak relacjonował w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" przedsiębiorca z Podhala Dariusz Galica, od czasu jej wybuchu pojawiały się jedynie pojedyncze rezerwacje.











