Najbliższa zmiana czasu na letni będzie mieć miejsce w nocy z soboty na niedzielę (z 28 na 29 marca). O godz. 2.00 przesuniemy wskazówki zegara na godz. 3.00.
W Polsce przestawiamy zegarki nieprzerwanie od 1977 roku. Wcześniej zmiana również była wprowadzana, ale z przerwami - po raz pierwszy zaczęła obowiązywać w okresie międzywojennym.
Jednak od kilku lat coraz głośniej mówi się o porzuceniu przestawiania zegarków. W 2018 r. Komisja Europejska przeprowadziła badanie wśród obywateli państw członkowskich, w którym okazało się, że większość ankietowanych wskazała na negatywne skutki zmiany czasu.
Polska wyszła z propozycją pilotażowego programu. Na dwa lata chciano zaprzestać przestawiania wskazówek i przeanalizowania skutków tego rozwiązania. Wciąż jednak w tej kwestii nie osiągnięto kompromisu. Emocje budzi przede wszystkim pytanie, czy pozostać powinien czas letni czy zimowy.
Zmiana czasu. Kompromisowa propozycja ws. przestawiania zegarków
Z kompromisową propozycją dotyczącą zmiany czasu wyszła Fundacja "Można Lepiej". Miałoby nią być na stałe ustawienie zegarków odejmując pół godziny od czasu letniego. - Mogłoby to pogodzić zarówno zwolenników pozostawienia na zawsze zarówno czasu letniego jak i zimowego - zwraca uwagę w petycji do Sejmu prezes zarządu fundacji Krzysztof Kwarciak.
Fundacja zwraca uwagę na konsultacje społeczne przeprowadzone przez KE w 2018 r., w których ponad 84 proc. uczestników również chciało, żeby zrezygnować z przestawiania zegarów. Swoją opinię wyraziło wtedy ponad 4,6 miliona Europejczyków. Była to wówczas największa liczba przesłanych ankiet w historii unijnych struktur, co - zdaniem Kwarciaka - pokazuje, że temat budzi duże emocje.
- Choć wszyscy się zgadzają, że trzeba zakończyć zmianę czasu to sprawa utknęła w martwym punkcie, bo nie ma porozumienia jak ustawić zegarki na stałe. Niedawno zgłoszony projekt ustawy przez grupę posłów zakładający wprowadzenie na zawsze czasu letniego w Polsce został oprotestowany przez zwolenników drugiej opcji - przypomina prezes fundacji.
Trzecie rozwiązanie ws. zmiany czasu. "Odjąć pół godziny od czasu letniego"
W petycji do Sejmu, "Można Lepiej" zwraca uwagę, że w debacie publicznej nad zmianą czasu brane są pod uwagę tylko dwie opcje w postaci przyjęcia na stałe czasu letniego lub zimowego. Jednak zdaniem przedstawiciela fundacji, "można spotkać się w połowie drogi".
- Wystarczy ustawić zegarki na zawsze odejmując pół godziny od czasu letniego. Wtedy zmiana nie będzie zbytnio odczuwalna niezależnie od pory roku, a wschody i zachody słońca pozostaną bliskie porom, do których ludzie sią przyzwyczajeni. W efekcie różnica byłaby mało zauważalna niezależnie od pory roku, co sprawia, że rozwiązanie jest mało kłopotliwe - podnosi Krzysztof Kwarciak.
- Choć, rozwiązanie pewnie nie jest idealne, jak to zazwyczaj bywa z kompromisami - dodaje.
Zmiana czasu w Polsce. Strefy półgodzinne funkcjonują na świecie
Fundacja zaznacza jednocześnie, że problematyczna mogłaby być zmiana czasu przy przekraczaniu granicy, jeżeli sąsiednie państwa wybiorą inną koncepcje. Już teraz w niektórych graniczących z Polską krajach zegarki wskazują jednak godzinę do przodu, co dotyczy na przykład Ukrainy czy Litwy.
W niektórych państwach na świecie takie strefy półgodzinne już funkcjonują. Tak jest m.in. w Indiach, Kanadzie, w części obszarów Australii, Afaganistanie, Iranie czy Wenezueli.












