"Mały Dubaj", jak nazwano Gołębiewski w Pobierowie, jest największym hotelem w Polsce. Na powierzchni 180 000 mkw znajduje się wszystko, co turyście potrzebne do wypoczynku - park wodny, restauracje, sauny, jacuzzi. Obiekt zapewnia też animacje dla dzieci i dla dorosłych.
Budowa tak dużego obiektu w niewielkiej nadmorskiej miejscowości wywołała falę oburzenia po drugiej stronie granicy. Lokalna branża z Meklemburgii-Pomorza Przedniego obawiała się, że luksusowy hotel podbierze jej klientów i pracowników. Z kolei w gminie Rewal, w skład której wchodzi Pobierowo, w nowej inwestycji widziano szansę na rozwój - nowe miejsca pracy oraz wpływy do miejskiej kasy z podatku czy opłaty miejscowej.
Kiedy hotel Gołębiewski ruszył z rezerwacją noclegów, właściciele lokalnych pensjonatów w Pobierowie mogli odetchnąć z ulgą. Okazało się bowiem, że pobyt w obiekcie kosztuje powyżej 1,5 tys. zł za dobę, a to oznacza, że nie będzie wybierany przez ich klientów, którzy szukają kwater w bardziej przestępnych cenach.
Przedsiębiorcy z Pobierowa mówią o wpływie Gołębiewskiego. O 100 proc. więcej klientów
Z ustaleń "Faktu" wynika, że miesiąc po otwarciu na obecność Gołębiewskiego nie narzekają też właściciele innych biznesów. Okazuje się bowiem, że chociaż hotel zapewnia swoim gościom wszystko na miejscu, to przyjezdni chętnie wydają pieniądze także poza nim.
O benefitach płynących z obecności obiektu w miejscowości opowiedziała gazecie m.in. pani Sylwia, która od 10 lat prowadzi sklep z pamiątkami. Do tej pory punkt działał jedynie w tracie sezonu. Jednak teraz ze względu na wzrost zainteresowania właścicielka rozważa, czy nie powinna otwierać go przez cały rok. "Obroty potrafią wzrosnąć nawet o 100 proc." - relacjonowała, dodając, że jeszcze "nigdy nie widziała podobnego ruchu".
Więcej klientów przychodzi też do smażalni "U Jacha". Właścicielka lokalu pani Małgorzata wprost wiąże większy ruch z otwarciem hotelu. "Nie widzę w tym żadnych minusów" - powiedziała "Faktowi" wyjaśniając, że już w dniu otwarciu hotelu, 10 czerwca mieli o 100 proc. więcej klientów niż zazwyczaj.
Pobierowo. Lokalny biznes obawia się o rynek pracy
Inny przedsiębiorca pan Piotr również cieszył się z tego, że hotel "rozsławił" Pobierowo, ale wyraził przy tym obawy o jego wpływ na lokalny rynek pracy. Miejscowym przedsiębiorcom może być ciężko konkurować o pracowników z gigantem.
Z kolei kolejny rozmówca gazety pan Igor stwierdził, że na ocenę wpływu Gołębiewskiego na Pobierowo trzeba będzie poczekać do zimy, bo teraz w miejscowości i tak nie brakuje wczasowiczów.










