Mandat za grill na balkonie to sankcja, o której niektórzy przypominają sobie dopiero po nadejściu sezonu letniego. Kiedy mieszkającemu w bloku niezłym pomysłem wyda się grill na balkonie w bloku, może się niemiło zaskoczyć.
Choć poza czterema ścianami budynku, na otwartej przestrzeni, to jednak grillowanie na balkonie jest niedozwolone. Oficjalnie przepisy nie zabraniają go wprost, ale może zaowocować mandatem w wysokości 500 zł. W skrajnym przypadku do zapłaty może być nawet 5000 zł kary.
Mandat 500 zł za grill na balkonie. Co mówią przepisy?
W sytuacji, gdy nie ma zapisów bezpośrednio odnoszących się do zakazu lub dozwolenia przeprowadzania grilla na balkonie z jakiego powodu można dostać mandat 500 zł?
Grillowanie na balkonie naraża na otrzymanie mandatu z tytułu zagrożenia przestrzeni balkonu i okolicy ogniem. Tradycyjny grill odbywa się w końcu w drodze spalania węgla lub brykietu i już to łamie przepisy rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i Administracji z 2010 roku, a to wprost wskazuje:
- zabronione jest "rozpalanie ognia w miejscu umożliwiającym zapalenie się materiałów palnych albo sąsiednich obiektów",
- zabronione jest "przechowywanie materiałów palnych oraz stosowanie elementów wystroju i wyposażenia wnętrz z materiałów palnych w odległości mniejszej niż 0,5 m od urządzeń i instalacji, których powierzchnie zewnętrzne mogą nagrzewać się do temperatury przekraczającej 100℃".
Nawet jeśli grill na balkonie nie jest zabroniony wprost przez przepisy regulaminu wspólnoty mieszkaniowej, za grillowanie może spotkać kara z tytułu naruszenia zasad wynikających z przepisów przeciwpożarowych. Jeśli stanie się najgorsze i dojdzie do wypadku z rozprzestrzenieniem ognia, winnemu może grozić nawet 12 lat więzienia.
Mandat za uciążliwy grill na balkonie. Sąsiad ma prawo wystąpić o ukaranie
Mandat za rozpalenie grilla na balkonie możemy otrzymać także, gdy uprzykrzamy tym życie sąsiadów. Jeśli bowiem zdecydujemy się złamać przepisy rozporządzenia dotyczącego zasad przeciwpożarowych, grillowanie na balkonie może dać się we znaki sąsiadom. Wówczas grozić może nawet sprawa przed sądem.
Rozpalając grilla na balkonie, trzeba liczyć się z oskarżeniem o immisję pośrednią, która opisana jest w art. 144 Kodeksu cywilnego. Immisja pośrednia tłumaczona jest w prawie jako uciążliwe zachowanie postronnych, które zakłóca korzystanie z mieszkania oraz negatywnie na nie wpływa. Szczególnie narażeni są więc na oskarżenie z tego tytułu ci, którzy już grillowali na balkonie i "częstowali" sąsiadów dymem.
W tym wypadku rozstrzał kar jest szerszy i nie kończy się na grzywnie. Za immisję pośrednią grozi pouczenie, mandat - również w wysokości 500 zł - ale można nawet trafić do sądu.
Jak legalnie zrobić grilla na balkonie? Jest sposób, policja da spokój, a nie mandat
W sieci znaleźć możemy porady na to, jak zorganizować grilla na balkonie, aby zachowane zostały zasady bezpieczeństwa. Poradniki wskazują, że bezpieczne grillowanie na balkonie wymaga, aby:
- pozbyć się materiałów łatwopalnych z otoczenia,
- ustawić grilla tak, by znajdował się możliwie daleko od powierzchni i materiałów, które są łatwopalne, a nie możemy się ich pozbyć z otoczenia balkonu,
- zapewnić grillowi ustawienie, które zapewni dobre zabezpieczenie przed niekontrolowanym rozsypaniem się materiału palnego.
Lepiej jednak tych porad nie brać do serca, ponieważ nie uchronią od kary, jeśli na miejscu zjawi się policja lub straż miejska. Funkcjonariusze nie przyjmą żadnych wytłumaczeń, a wskażą tylko, że rozpalanie grilla na balkonie stwarza zagrożenie i koniec kropka.
Jest jeden sposób, by legalnie zapewnić sobie przysmaki z grilla na balkonie i nie martwić się karą - grill elektryczny. W sieci nie brak ofert takich sprzętów, które mogą pozwolić przygotować posiłek bez konieczności zadawania się z żywym ogniem. Wówczas nie tylko nie narażamy okolicy na niekontrolowany zapłon, ale także jednym zapachem, jaki wygenerujemy bez dymu, jest woń grillowanego jedzenia.












