Jak informuje Radio Poznań, od początku 2026 roku strażnicy miejscy na terenie poznańskiego Starego Miasta nałożyli siedem mandatów za nieuprawnione zajmowanie części chodnika przez palety z towarem. W jednym przypadku sprawa trafiła do sądu, natomiast dwa kolejne postępowania pozostają w toku.
Mandaty za zajmowanie chodników. Miasta reagują na skargi mieszkańców
W związku z pojawiającymi się wątpliwościami dotyczącymi interpretacji przepisów, Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu zapowiedział analizę możliwości skuteczniejszego egzekwowania zasad dotyczących zajmowania pasa drogowego przez przedsiębiorców.
Jak przekazała rzeczniczka ZDM Agata Kaniewska, urząd rozważa działania, które pozwolą uporządkować kwestie związane z wykorzystywaniem przestrzeni publicznej przez sklepy.
Problem nie ogranicza się jednak wyłącznie do Poznania. Dyskusję wywołał wpis warszawskiej radnej Doroty Spyrki, która zwróciła uwagę na praktykę wykorzystywania chodników jako zaplecza magazynowego przez niektóre sklepy.
"Żabki tworzone na potęgę w miejscach bez jakiejkolwiek przestrzeni magazynowej traktują chodniki jak zaplecze nie od dziś. Teraz poza towarem składują na chodniku także butelki. Zgłoszę to, ale tak jest cały czas. Przyzwolenie na patologię powoduje rozpasanie" - napisała na platformie X.
Jej wpis podzielił internautów. Część mieszkańców wskazywała na utrudnienia dla pieszych i pogarszającą się estetykę przestrzeni miejskiej. Inni zwracali uwagę, że sklepy działające w gęstej zabudowie często nie dysponują odpowiednim zapleczem logistycznym.
Podobne sytuacje były opisywane również w Gdańsku. Mieszkańcy skarżyli się tam na wykorzystywanie publicznych chodników jako dodatkowej powierzchni magazynowej przez niektóre placówki handlowe - pisze portal WP Finanse.
Brak magazynów i miejsc postojowych. Sklepy wskazują na problemy z logistyką
Jak tłumaczy "Portal Spożywczy", zjawisko jest związane z dynamicznym rozwojem niewielkich sklepów osiedlowych w centrach miast. Wiele z nich funkcjonuje w lokalach, które nie były projektowane z myślą o współczesnych potrzebach logistycznych.
Problemem jest więc brak odpowiedniej powierzchni magazynowej, brak dostępu do zaplecza od strony podwórza lub wewnętrznej drogi, konieczność realizowania dostaw bezpośrednio z ulicy oraz ograniczona liczba miejsc postojowych dla samochodów dostawczych.
W efekcie część przedsiębiorców wykorzystuje chodniki jako miejsce rozładunku i czasowego składowania towarów. Najwięcej kontrowersji budzi jednak czas, przez jaki palety pozostają w przestrzeni publicznej, utrudniając swobodne poruszanie się pieszym.












