Jak pisaliśmy w Interii Biznes, mroźna zima winduje ceny ogrzewania. Z wyliczeń ekspertów wynika, że w przypadku znacznego spadku temperatury rachunki mogą wzrosnąć nawet o 20 proc. Skutki ujemnych temperatur odczuwają również mieszkańcy bloków ogrzewanych za pomocą ciepła systemowego.
Jak tłumaczył Krzysztof Bocian, starszy analityk WiseEuropa, cena zależna jest od miasta, operatorów, wytwórców oraz rodzaju paliwa zużywanego w źródle jego wytwarzania. - Realnie za ciepło płacimy coraz więcej - zauważył.
Wzrost opłat za ciepło. Spółdzielnie rozsyłają poradniki
W wielu wspólnotach i spółdzielniach mieszkaniowych trwa akcja informacyjna. Lokatorzy otrzymują pisma z apelami o racjonalne korzystanie z ogrzewania oraz praktyczne wskazówki, jak ograniczyć straty ciepła bez pogorszenia komfortu - pisze "Fakt".
Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa "Ochota" przypomina m.in., że wietrzenie powinno być krótkie, ale intensywne - przy zakręconych kaloryferach. Zaleca także, by zasłony i firanki sięgały maksymalnie do parapetu nad grzejnikiem oraz by nie zastawiać go meblami. Wśród rekomendowanych rozwiązań jest również montaż ekranów zagrzejnikowych.
Sytuację analizuje także Spółdzielnia Mieszkaniowa "Nadodrze", która przekazała mieszkańcom, że dostawca energii cieplnej obniżył ceny zakupu ciepła - zarówno opłatę za gigadżul (GJ), jak i za moc zamówioną. Oznacza to spadek kosztów na poziomie do 10 proc.
"Jest to korzystna zmiana, jednak należy podkreślić, że skala obniżki może nie w pełni zrównoważyć zwiększone zużycie ciepła wynikające z wyjątkowo mroźnej zimy. Obecny sezon grzewczy zdecydowanie odbiega od kilku ostatnich lat, które były łagodne" - podkreślono w komunikacie.
Najwyższe zużycie energii od lat. "Dokładamy wszelkich starań"
Dane potwierdzają, że tegoroczna zima wpłynęła na zużycie energii. Od lipca 2025 r. do końca stycznia zużycie ciepła było o ok. 12 proc. wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. "W styczniu, który był wyjątkowo mroźny, w niektórych budynkach odnotowano nawet 20-30 proc. wyższe zużycie ciepła w porównaniu do stycznia ubiegłego roku" - przekazuje spółdzielnia "Nadodrze".
Zaliczki na centralne ogrzewanie w spółdzielni ustalane są na podstawie średniego zużycia z trzech poprzednich sezonów grzewczych. Te były wyraźnie łagodniejsze, a roczne zużycie ciepła wynosiło ok. 312-330 tys. GJ. Tymczasem prognozy na obecny sezon są znacznie mniej optymistyczne. "Obawiamy się, że może zamknąć się zużyciem rzędu ok. 350 tys. GJ, co oznacza istotny wzrost w skali roku" - czytamy w piśmie, cytowanym przez "Fakt".
Na razie spółdzielnia nie planuje obniżenia zaliczek, wskazuje jednak, że przy sprzyjających warunkach możliwe jest zakończenie sezonu wynikiem zbliżonym do zera, co w obecnej sytuacji byłoby bardzo dobrym rezultatem. "Dokładamy wszelkich starań, aby - przy racjonalnym zużyciu ciepła - uniknąć istotnych dopłat przy rozliczeniu sezonu" - czytamy na stronie spółdzielni.












