Miłosz Motyka przyznał na antenie RMF FM, że ceny paliw na stacjach są "bardzo wysokie". Podkreślił przy tym, że wynikają one z wojny na Bliskim Wschodzie.
Pytany o kontynuację programu CPN, minister energii przypomniał, że uniemożliwiło to zablokowanie przez Karola Nawrockiego ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków dla koncernów paliwowych.
Miłosz Motyka o kontynuacji CPN. "Nie ma możliwości"
"Natomiast jako resort energii pracujemy nad założeniami podatku od nadzwyczajnych zysków. Ustawy, która mogłaby takie zyski ściągnąć i w kolejnym kroku przekazać do budżetu" - przekazał Miłosz Motyka, dodając, że "na ten moment nie ma możliwości budżetowych", aby sfinansować CPN.
"Nie chcę się porzucać odpowiedzialnością, natomiast jasne jest, że gdyby te środki w budżecie były, ten pakiet byłby sfinansowany do końca roku" - wskazał minister.
CZYTAJ TAKŻE: Jest nowy wiceminister energii. Wiadomo, czym zajmie się w resorcie
Prace nad podatkiem od nadzwyczajnych zysków mają ruszyć jesienią. Miłosz Motyka przekazał, że taka danina "działałaby pewnie w przód" - opodatkowane zostałyby przyszłe zyski, a nie jak chciał rząd już te wypracowane. To właśnie ta kwestia była podnoszona przez Karola Nawrockiego, który uznał, że "prawo nie działa wstecz".
"Zanim się ustawę przyjmie, zanim się ustawę przegłosuje i te środki ściągnie, to miną miesiące. Dlatego chcieliśmy tak jak nasi poprzednicy, tak jak inne państwa ustawę przyjąć w zakresie zysków, które zostały wypracowane" - tłumaczył minister energii.
"Im szybciej te zyski się pojawią, tym oczywiście łatwiej i szybciej będzie można myśleć o jakichś działaniach osłonowych" - dodał.
Podwyżki cen energii. Najbliższe tygodnie pokażą ile zapłacimy za prąd i gaz
Miłosz Motyka był też pytany o ceny energii i czy w przyszłym roku wzrosną średnio o 200 zł. "200 zł za megawatogodzinę - nie przewidujemy takich wzrostów. [...] To jak będą kształtowały się ceny w taryfach, pokażą kolejne tygodnie" - powiedział minister.
CZYTAJ TAKŻE: Wraca temat podatku od nadzwyczajnych zysków. Minister deklaruje jedną ważną zmianę
Szef resortu energii przyznał, że ceny na giełdach, w szczególności gazu, są wysokie. "Jeżeli chodzi o cały rok, to ta sytuacja była bardzo zmienna i dynamiczna, stąd na ostateczną projekcję przez przedsiębiorstwa energetyczne i przez urząd regulacji energetyki należy poczekać. Natomiast te ostatnie tygodnie, dni to są wzrosty" - wskazał.
"O tym będziemy rozmawiali z pierwszym kroku ze spółkami energetycznymi, to one będą składały wnioski taryfowe i to one pewnie w swojej projekcji założą konkretne ceny" - powiedział Motyka, pytany o to, czy rząd rozważa podjęcie jakichś działań, jeśli wysokie ceny się utrzymają,
Minister był pytany także o możliwość wprowadzenia tarcz osłonowych. "Zanim porozmawiamy o tarczach, chcemy porozmawiać o wysokości tych kontraktów, które dzisiaj przedsiębiorstwa energetyczne stosują, ale chcę powiedzieć, że my podejmujemy szereg działań, które mają zminimalizować te ryzyka, chociażby jeżeli chodzi o gaz" - przekazał.
Zdaniem Miłosza Motyki Polsce nie grozi powtórka z lat 2021-2022, gdy wybuchł kryzys energetyczny i m.in. zabrakło węgla, a ceny poszły do góry.
"Bardzo intensywnie pracujemy nad tym, by zabezpieczyć i odpowiedni poziom gazu i odpowiedni poziom innych surowców jak węgiel, aby do tej sytuacji nie doszło, więc na dzisiaj takiego ryzyka nie widzimy, szczególnie jeżeli chodzi o gaz. Chociaż analizując sytuację w Europie, nie jest to sytuacja różowa. W Polsce poziom zapełnienia magazynów gazu wynosi 95 proc. za naszą zachodnią granicą, to jest niespełna chyba 60 proc. obecnie w analogicznym okresie" - powiedział Motyka.










