W skrócie
- Minister finansów Andrzej Domański uważa, że nie ma podstaw do wetowania przez prezydenta ustawy o OKI.
- Osobiste konta inwestycyjne mają poprawić strukturę oszczędności Polaków.
- Zgodnie z ustawą OKI mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r., a rząd szacuje, że do 2040 roku na warszawską giełdę może trafić dzięki nim nawet 74 mld zł.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański powiedział w czwartek, że nie widzi podstaw do wetowania przez prezydenta ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych. Szef MF podkreślił, że OKI są korzystne dla osób, które chcą inwestować.
Minister finansów: Mamy w Polsce niekorzystną strukturę oszczędności
- Mamy w Polsce niekorzystną strukturę oszczędności z punktu widzenia potrzeb gospodarki i gospodarstw domowych, mamy niską kapitalizację giełdy i niski odsetek instrumentów udziałowych w oszczędnościach, za to duży udział w gotówce, co powoduje, że w niektórych okresach oszczędności Polaków traciły realnie na wartości - powiedział w czwartek podczas spotkania z dziennikarzami minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. - Chcemy stworzyć narzędzie, dzięki któremu inwestowanie będzie efektywne - dodał.
Minister był pytany, czy nie obawia się, iż ustawę wprowadzającą OKI zawetuje prezydent Karol Nawrocki. - Nie widzę żadnych podstaw do wetowania tego rozwiązania - powiedział Domański.
Podkreślił, że prace nad projektem trwały długo, bo uwzględniano wszystkie uwagi zgłoszone w trakcie prac legislacyjnych, dodatkowo rozwiązanie to jest korzystne podatkowo dla inwestorów.
Andrzej Domański przekonuje, że OKI to korzystne dla inwestujących obniżenie podatków
- Mamy obniżenie podatku - to rozwiązanie będzie kosztowało budżet, to wpisuje się we wzmacnianie polskiego rynku kapitałowego i bardzo korzystne jest dla osób, które chcą inwestować - powiedział Domański.
Poinformował, że osobiste konta inwestycyjne (OKI) są wzorowane na rozwiązaniach szwedzkich.
- Chcemy, aby OKI było narzędziem elastycznym i żeby uzupełniało portfel rozwiązań, które funkcjonują, czyli IKE, IKZE, PPK, przy czym to są dobrowolne rozwiązania, jakich wcześniej nie było - powiedział minister Domański. - Na pewno zwolnienie z podatku do 100 tys. zł, a w przypadku małżeństw do 200 tys. zł stanowi istotną zachętę do inwestowania w akcje - dodał.
Minister stwierdził, że OKI nie są rozwiązaniem, w którym w grę wchodzi nowy podatek. W ramach tego rozwiązania środki na OKI, których wartość przekroczy 100 tys. zł, będą objęte podatkiem od zysków kapitałowych.
- Nie wprowadzamy żadnego nowego podatku. Nie można mówić o nowym podatku, gdy mamy rozwiązanie dobrowolne. Kto chce - skorzysta, kto nie chce - nie skorzysta - powiedział Domański. - To nie jest też podatek od straty, bo podatki mają charakter przymusowy - dodał.
OKI wystartują w przyszłym roku
Zgodnie z ustawą OKI miałyby wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Aktywa inwestycyjne denominowane w złotych (np. akcje i jednostki funduszy inwestycyjnych) miałyby być zwolnione z tzw. podatku Belki do kwoty 100 tys. zł. Z kolei aktywa o charakterze oszczędnościowym (np. obligacje i lokaty) - do 25 tys. zł. Wszystkie aktywa zgromadzone na OKI i przekraczające limity miałyby być objęte nowym podatkiem od ich wartości. Rząd przekonywał, że podatek nie będzie przekraczał 1 proc. i miałby być wyliczany według szczegółowego algorytmu uwzględniającego dzienne wyceny, saldo wpłat i czas posiadania konta. Rząd uważa, że wdrożenie OKI może spowodować, iż na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie trafi ok. 25 mld zł do 2030 r. i 74 mld zł do 2040 r.













