Nowe przepisy dotyczące L4, które weszły w życie 13 kwietnia, doprecyzują m.in. pojęcia pracy zarobkowej i aktywności niezgodnej z celem zwolnienia. Dzięki zmianom incydentalne czynności związane z pracą np. wysłanie ważnego e-maila nie będą już skutkować utratą zasiłku.
Pracownicy źle interpretują zmiany w L4. Myślą, że teraz więcej im wolno
Z kolei za aktywność niezgodną z celem zwolnienia uznano działania, które utrudniają lub wydłużają proces leczenia. Od 13 kwietnia aktywnościami niezgodnymi z celem zwolnienia nie są już zwykłe czynności życia codziennego i działania o charakterze incydentalnym podejmowane w wyjątkowych i uzasadnionych sytuacjach.
Mikołaj Zając prezes Conperio, firmy specjalizującej się w problematyce absencji chorobowych uważa, że część pracowników błędnie zinterpretowała zmiany w przepisach. To miało spowodować wzrost przypadków nieprawidłowego wykorzystywania L4.
"Wokół zmian przepisów pojawił się ogromny szum medialny i niestety część pracowników wyciągnęła z niego błędny wniosek, że na L4 obowiązuje dziś większa swoboda" - wskazuje ekspert w notce prasowej.
"Tymczasem nowe regulacje wcale nie liberalizują zasad korzystania ze zwolnień lekarskich. Wręcz przeciwnie - doprecyzowują je i wzmacniają możliwości kontroli" - podkreśla Zając.
Eksperci radzą Polakom, by nie czerpali wiedzy o prawie od influencerów
Zdaniem eksperta pracownicy coraz częściej czerpią wiedzę o prawie z treści w mediach społecznościowych, które nie zawsze oddają rzeczywisty stan prawny. "Nie rekomendujemy opierania wiedzy o przepisach wyłącznie na przekazach influencerów czy viralowych materiałach w internecie. W wielu przypadkach informacje są uproszczone lub po prostu nieprawdziwe, a konsekwencje takich błędnych decyzji mogą być dla pracownika bardzo kosztowne" - stwierdza prezes Conperio.
Jak wynika z raportu Barometr Absencji Chorobowej Conperio za 2025 rok, ponad jedna trzecia skontrolowanych zwolnień lekarskich była wykorzystywana w sposób niezgodny z ich przeznaczeniem.
Pracownik na L4 występował jako DJ. Inny pojechał na urlop i spotkał szefa
Niektóre okoliczności związane z oszustwami na L4 zapadły kontrolerom w pamięć ze względu na swoją "nietypowość". Jeden pracownik na zwolnieniu chorobowych występował jako DJ, inny pracował jako ochroniarz podczas meczu. Eksperci zapamiętali także pechowca, który na L4 wybrał się na wakacje do Egiptu i podczas wycieczki natknął się w autokarze na swojego przełożonego.
Zdaniem ekspertów te przypadki potwierdzają, że wielu pracowników traktuje L4 jako dodatkowe wolne, podczas którego można wybrać się na urlop czy dorobić. Część nie wie, że gdy ich oszustwo wyjdzie na jaw, to utracą prawo do zasiłku chorobowego za cały okres, a nie tylko za dzień kontroli.










