Odbudowany w 2023 roku zamek w Muszynie jest jedną z największych atrakcji tego małopolskiego uzdrowiska. W pierwszym roku po ukończeniu prac rekonstrukcyjnych odwiedziło go 110 tys. osób.
Do tego sukcesu mogły przyczynić się bilety wstępu w atrakcyjnych cenach - normalny kosztuje 14 zł, a ulgowy 10 zł. Dla przykładu wstęp na teren ruin zamku w Chęcinach kosztuje 23 zł (bilet normalny) lub 19 zł (bilet ulgowy), a w Ogrodzieńcu 30 zł (bilet normalny) i 21 zł (bilet ulgowy).
Ekspozycja na zamku w Muszynie obiektem kpin. "Zbroje z Temu wyglądają lepiej"
Na terenie zamku znajduje się ekspozycja, której zdjęcia zostały zamieszczone niedawno we wpisie na profilu Tajnego Stowarzyszenia Jawnych Przeciwników Barokizowania Budowli Gotyckich. Wywołały one falę żartów i krytyki. Autorowi wpisu oraz komentującym nie spodobały się manekiny służące za eksponaty.
CZYTAJ TAKŻE: Afera o nową inwestycję w Beskidach. "To była szansa dla młodych ludzi"
"Ekspozycje na zamku w Muszynie zasługują na osobny post. Jeżu kolczasty, czy nie mogli dać czegoś normalnego? Na dodatek otwarto zamek dwa lata temu, a nie w głębokim PRL. »Cud Polski«? Już zbroje z Temu wyglądają lepiej [...]!" - napisano w poście.
Komentujący wpis ironizowali, że być może manekiny i stroje pochodzą ze zlikwidowanego stoiska odzieżowego albo z planu serialu "Korona Królów". Inni porównywali je do nieudanych figur woskowych z nadbałtyckich muzeów.
Burmistrz Muszyny: Jednym się nie podoba postać manekina [...] innym tarczy rycerskiej
- Pragnę na wstępie zaznaczyć, że ekspozycja na zamku nie jest ekspozycją muzealną. Również sam zamek (cała odbudowana część) nie jest obiektem zabytkowym. Natomiast ekspozycje ulokowane na poszczególnych poziomach baszty alegorycznie nawiązują do różnego rodzaju postaci historycznych oraz postaci z miejscowych baśni i legend. Byłoby zatem bardzo trudno nadać im wymiar muzealny - odpowiada na krytykę internautów burmistrz Muszyny Jan Golba, którego poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie.
CZYTAJ TAKŻE: Amerykanie piszą o polskim mieście. "Przeobraża się na naszych oczach"
Zainteresowanych ekspozycjami historycznymi i chcącymi "skomentować ich poprawność" samorządowiec zaprasza do Muzeum Państwa Muszyńskiego i Muzeum Żelazek i Lalek Porcelanowych. Placówki te posiadają oryginalne zbiory historyczne. - I tam dbałość o detale występuje i ma istotne znaczenie - podkreśla.
- Oczywiście można skrytykować takie podejście gminy, ale ekspozycja na zamku nie jest z założenia nastawiona na detaliczne odtworzenie historycznych strojów czy też użytych eksponatów i manekinów postaci, lecz na swobodny przekaz, za pomocą którego można dotrzeć do turysty - tłumaczy.
- Nie jestem w stanie odnieść się do kwestionowanych przez krytykantów szczegółów ekspozycji, bo jednym się nie podoba postać manekina, stroju, innym miecza, a jeszcze innym tarczy rycerskiej - zauważa Jan Golba.
Jan Golba zapowiada nowe ekspozycje na zamku w Muszynie
W opinii burmistrza Muszyny te kwestie mają znaczenie "raczej dla wąskiego grona ludzi parających się zawodowo lub hobbystycznie kwestiami detali niż dla szerokiego odbiorcy".
Dla tej drugiej grupy liczy się "ogólna idea", a detale schodzą na drugi plan - uważa samorządowiec. Z uwagi na to, że często brakuje materiałów źródłowych w tym zakresie, są one same w sobie dyskusyjne - wskazuje ponadto.
- Oczywiście skrytykować można wszystko. Zdajemy sobie sprawę, że w Polsce jest grupa osób, dla których sama rekonstrukcja zamku jest z ich punktu widzenia niedopuszczalna. Szanujemy to stanowisko, ale mamy w tym zakresie inne zdanie. Informuję również, że ekspozycje na zamku będą się cyklicznie zmieniały, a ponadto pomieszczenia zamkowe zostaną wzbogacone wkrótce o nowe ekspozycje multimedialne, które zapewne będą budziły nie mniejsze emocje - dodaje na koniec burmistrz uzdrowiska.
Odbudowa zamku w Muszynie kosztowała 13,5 mln zł
Historia zamku w Muszynie sięga średniowiecza i czasów panowanie Kazimierza Wielkiego. Na przełomie XVI i XVII wieku budowlę strawił potężny pożar - zniszczeniom uległa większa część. Od tego momentu niszczał, aż w końcu zmienił się w ruiny.
W 2020 roku po kilkunastu latach starań ruszyła jego odbudowa, którą zakończono w 2023 roku. Prace kosztowały 13,5 mln zł - gmina wyłożyła 22 proc. środków, resztę pozyskano z funduszy UE, od państwa i ze Stowarzyszenia Klucz Muszyński w Muszynie.
Hanna Sidorska










