W Krajowym Planie Odbudowy znajdował się wymóg nałożenia podatku na właścicieli aut spalinowych, celem takiego rozwiązania miało być promowanie elektromobilności. Za jego niezrealizowanie Polsce groziłaby kara do 4 mld euro. Jeszcze 13 maja wiceminister funduszy Jan Szyszko informował, że po negocjacjach z Komisją Europejską udało się usunąć ten zapis z planu KPO, a w środę 20 maja potwierdził to rzecznik KE Maciej Berestecki.
W KPO były zapisane trzy podatki od aut spalinowych. Wszystkie trzy zostały usunięte
W KPO znajdowały się trzy opłaty związane z autami spalinowymi: jeden od posiadania, drugi od rejestracji i trzeci od firm, które posiadają przynajmniej dwa auta spalinowe w swojej flocie. Rząd zamiast podatku od aut spalinowych wprowadził program dopłat "NaszEauto".
- Przekonaliśmy Komisję Europejską, żeby w ramach KPO zamiast kija zastosowano metodę marchewki, czyli zamiast opłat, były zachęty i inwestycje. Miały być trzy podatki od aut spalinowych, a nie będzie żadnego. Zamiast nich będzie fundusz ciepłownictwa, czyli 3 mld zł na stabilne finansowanie polskich ciepłowni i ich dekarbonizację, a docelowo - na zwiększenie niezależności polskiego systemu grzewczego i tańsze rachunki za prąd - mówił wiceminister polityki regionalnej Jan Szyszko.
Program dopłat do aut elektrycznych "NaszEauto" rząd wprowadził w 2025 roku. Na jego realizację przeznaczono 1,6 mld zł z KPO. Maksymalna kwota wsparcia indywidualnego wynosiła 40 tys. zł. Dopłaty mogły być wykorzystywane do zakupu, leasingu, czy wynajmu długoterminowego nowych samochodów elektrycznych w kategorii M1 (czyli aut osobowych). Program, choć formalnie nie został zamknięty, jednak jak podawał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jego budżet został już wyczerpany.
Z kolei wspomniany przez wiceministra Rządowy Fundusz Ciepłownictwa Systemowego na lata 2026-2030 to program z budżetem ok. 3 mld zł, który ma ruszyć od sierpnia 2026 roku i wesprzeć finansowanie sektora ciepłowniczego.
Polska będzie składać jeszcze jeden wniosek o płatność z KPO
Bez zatwierdzenia zmian Polska nie mogła również złożyć wniosku o kolejną płatność. W tym roku polski rząd zamierza wystąpić jeszcze z jednym, piątym wnioskiem o środki z KPO.
Termin na realizację środków z Krajowego Planu Odbudowy mija w 2026 roku. Państwa członkowskie korzystające z unijnych środków mają obowiązek zrealizować wszystkie cele do sierpnia, oraz do końca września złożyć ostatnie wnioski o płatność.














