Serwis Fly4free ustalił, że Gołębiewski w Pobierowie nie ma pięciu gwiazdek i w sensie prawnym nie jest hotelem. Przepisy stanowią, że nazwy takie jak "hotel", "motel" czy "pensjonat", podobnie jak oznaczenia kategorii obiektów, podlegają ochronie prawnej. By móc się nimi posługiwać, właściciel musi uzyskać decyzję o zaszeregowaniu do odpowiedniej kategorii - tłumczył serwis.
Gołębiewski w Pobierowie nie jest hotelem i nie ma gwiazdek. Urząd potwierdza
"Mały Dubaj" takiej zgody nie ma, co potwierdził Wydział Współpracy Terytorialnej i Turystyki w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego.
"[...] Organ nie prowadzi obecnie postępowania administracyjnego w przedmiocie jego zaszeregowania [...]. Konkludując, obiekt pod nazwą »Gołębiewski« w Pobierowie nie jest obiektem hotelarskim w rozumieniu ustawy" - przekazał serwisowi dyrektor Wydziału Współpracy Terytorialnej i Turystyki w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego, Damian Greś.
Brak kategoryzacji tłumaczy, dlaczego Holding Gołębiewski nie nazywa obiektu w Pobierowie "hotelem" na swojej stronie oraz w komunikatach medialnych i reklamowych. Za bezprawne używanie tego określenia grozi bowiem kara. "Sprawa jest zagadkowa, ale spółka nie pomogła nam jej rozwikłać" - informował serwis, wyjaśniając, że Gołębiewski nie odpowiedział na pytania redakcji.
Gołębiewski Holding: "Otrzymaliśmy promesę zaszeregowania"
Odpowiedź na pytania redakcji nadeszła po publikacji materiału i zrodziła nowe wątpliwości. Holding podkreślił, że działa zgodnie z przepisami i w oparciu o wymagane decyzje administracyjne.
"W maju br. otrzymaliśmy promesę zaszeregowania w określonej kategorii wydaną przez Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego" - poinformował portal Dział Komunikacji Gołębiewski Holding. Formalności dotyczące kategoryzacji są obecnie dopełniane - dodał dział prasowy.
Zgodnie z ustawą o usługach hotelarskich promesa jest wydawana na maksymalnie dwa lata, a obiekt, który ją otrzymał, może nazywać się w swoich komunikatach informacyjnych i PR-owych "hotelem". Przepisy stanowią jednak, że w tym czasie obiekt nie może świadczyć usług hotelarskich bez specjalnej zgody marszałka, którą można uzyskać dopiero po złożeniu wniosku o zaszeregowanie - tłumaczy serwis. Z cytowanej wyżej odpowiedzi dyrektora Gresia, wynika, że holding tego nie zrobił. Nie wiadomo też, dlaczego nie posługuje się nazwą "hotel", skoro ma promesę.
"Zapytaliśmy więc urząd o dokumenty: decyzję o promesie i ewentualne postanowienie zezwalające na przyjmowanie gości przed kategoryzacją. Opiszemy je, gdy tylko wpłyną" - czytamy na stronie Fly4free











