W czwartek prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o zmianie ustawy - Prawo wodne. Nowelizacja pozwoli na tymczasową legalizację niektórych urządzeń wodnych wykonanych bez pozwolenia.
Celem nowelizacji jest umożliwienie legalizacji urządzeń wodnych do poboru wód podziemnych wykonanych bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego albo bez dokonania zgłoszenia wodnoprawnego - bez konieczności poniesienia opłaty legalizacyjnej i bez konieczności zapłacenia kary administracyjnej.
Legalizacji na tych zasadach będą podlegały wyłącznie urządzenia wodne do poboru wód podziemnych wykonane do dnia wejścia w życie ustawy. Właściciele urządzeń będą musieli w tym celu złożyć wniosek o legalizację - nie później niż 31 grudnia 2027 r.
Studnie bez zezwolenia. Rolnicy będą mogli uniknąć wysokich kar
Rosnące ryzyko suszy sprawia, że własne ujęcia wody mają dla gospodarstw rolnych coraz większe znaczenie. Część działających od lat studni głębinowych powstała jednak bez wymaganych formalności, a ich właściciele unikali legalizacji w obawie przed sankcjami za nieuregulowany pobór wody.
Teraz się to jednak zmieni. Jak tłumaczyła w Sejmie wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka, jeżeli ktoś będzie miał możliwość i będzie chciał zalegalizować swoje źródło poboru wody, będzie mógł to zrobić.
Prawdopodobnie na taki ruch zdecyduje się wielu rolników. Wszystko za sprawą wysokich sankcji, które grożą za niezalegalizowane źródła poboru wody.
"Według obowiązujących przepisów prawa, jeżeli ktoś nie ma zalegalizowanej studni, a dokonuje poboru wody, może ponieść bardzo wysoką karę. Te kary są od 5 tysięcy nawet do miliona złotych. (...) Przykładem był rolnik z Podlasia, który dostał karę 60 tysięcy złotych" - wskazała Gromadzka, cytowana przez serwis farmer.pl.
Studnia będzie musiała spełnić określone wymogi
Jak jednak zaznacza serwis, możliwość legalizacji studni nie oznacza całkowitego zniesienia zasad korzystania z wód podziemnych. Po przejściu procedury ujęcie będzie musiało spełniać aktualne wymogi określone w przepisach. Przy ocenie znaczenie będą miały m.in. parametry studni, skala poboru wody, sposób jej wykorzystania oraz oddziaływanie na dostępne zasoby wodne.
Celem abolicji ma być przede wszystkim zachęcenie właścicieli istniejących ujęć do ich zgłoszenia i uregulowania sytuacji, bez obawy o automatyczne nałożenie wysokich kar za dotychczasowy brak wymaganych formalności.
W Sejmie Gromadzka mówiła także o potrzebie uproszczenia przepisów dotyczących budowy nowych studni oraz zbiorników retencyjnych, w taki sposób, żeby można było te inwestycje przeprowadzać bardzo szybko.












