Nazywany "małym Dubajem" hotel Gołębiewski w Pobierowie zamieścił na swoim Facebooku wpis, w którym poinformował, że szuka pracowników. Jednak to nie ta informacja wywołała poruszenie wśród konkurencji po niemieckiej stronie wybrzeża, a zapowiedź, że hotel niebawem zostanie otwarty.
Hotel Gołębiewski w Pobierowie szuka pracowników. Wkrótce otwarcie
"Wkrótce otwieramy nowy hotel w Pobierowie. Rozpoczynamy rekrutację i zapraszamy do przesyłania aplikacji. [...] Codziennie aktualizujemy listę dostępnych stanowisk" - napisano we wpisie.
"Ostsee-Zeitung" wskazuje, że wieść o rozpoczęciu działalności przez "największy hotel nad Morzem Bałtyckim" wśród jednych wywoła zachwyt. "Inni natomiast odczuwają niepokój" - informuje gazeta.
Z komentarzy, które znalazły się pod wpisem, wynika, że na otwarcie hotelu czeka wielu Niemców. Pod postem m.in. dopytali, kiedy będzie można rezerwować pobyt w nowym obiekcie.
Niemcy piszą o "małym Dubaju". "Przyćmiewa hotele w Meklemburgii-Pomorzu Przednim"
"Ostsee-Zeitung" stwierdza, że hotel Gołębiewski "przyćmiewa hotele w Meklemburgii-Pomorzu Przednim". "Porównanie z dużymi hotelami w Meklemburgii-Pomorzu Przednim pokazuje wyraźnie różnicę: Morada Resort Kühlungsborn dysponuje 413 pokojami, hotel Neptun w Warnemünde ma 338 pokoi, a Baltic w Zinnowitz - 333 pokoje" - wylicza gazeta, dodając, że to, co jedyni chwalą jako "niezwykle atrakcyjną ofertę na wymarzone wakacje, inni postrzegają jako groźnego rywala".
Niepokój odczuwają przedsiębiorcy z sektora turystycznego, a przede wszystkim hotelarze. "Obawiają się, że w jednej chwili klienci, siła nabywcza i personel przeniosą się z niemieckiej strony na polską" - wskazuje gazeta.
Opinie Niemców na temat hotelu w Pobierowie są podzielone
"Ostsee-Zeitung" zamieścił również wypowiedzi swoich czytelników w kwestii tego, co sądzą o inwestycji. Jeden z nich stwierdził m.in., że hotel jest "monstrualnym, gigantycznym, betonowym blokiem na odludziu", a w pobliżu nie ma żadnej infrastruktury. Kolejny czytelnik również krytykował rozmiary "małego Dubaju", wskazując na to, że w hotelu będą przebywać setki gości, a on na wakacjach szuka ciszy i spokoju.
Pojawiły się też odmienne opinie. "Wszystko po polskiej stronie Morza Bałtyckiego jest piękniejsze i bardziej ekscytujące niż spędzanie dni na wyspie Uznam, gdzie oferta kulturalna jest tak samo martwa, jak życie nocne" - stwierdził Niemiec o imieniu Marcel. Inni stwierdzili natomiast m.in., że nie mogą się doczekać otwarcia oraz życzyli operatorowi hotelu sukcesów.










