Niemiecki "Nordkurier" niedawno przypomniał na swojej stronie rozmowę z grudnia ubiegłego roku z Polakiem mieszkającym w Niemczech. Jak wyjaśnia redakcja - artykuł ten cieszył się dużym zainteresowaniem czytelników.
Polacy wracają z Niemiec. "Wyraźnie zauważalna tendencja"
42-letni Bogumił urodził się w Polsce, ale w Niemczech mieszka od lat. Jest tłumaczem przysięgłym i nauczycielem języków obcych. Polak podzielił się z "Nordkurierem" swoimi spostrzeżeniami na temat tego, dlaczego jego rodacy przestali postrzegać Niemcy jako "ziemię obiecaną". Jak bowiem zauważył - społeczność polska w jego otoczeniu maleje. "To wyraźnie zauważalna tendencja" - stwierdził.
"Coraz mniej Polaków przyjeżdża do Niemiec w poszukiwaniu pracy. Wielu z nich wraca do swojej ojczyzny" - dodał Polak.
Do ojczyzny wrócili także jego rodzice. Powodem były lepsze perspektywy życia. Jednak zaaklimatyzowanie się na nowo nie było łatwe. Rozmówca gazety porównał powrót do drugiej emigracji. "Kraj, który opuścili w 1996 roku, już nie istnieje. Czasy, kiedy złoty był uważany za bezwartościowy, minęły bezpowrotnie" - wyjaśnił.
42-latek zauważa, że sytuacja gospodarcza Polski jest bardzo dobra, a nasza waluta utrzymuje stabilny kurs wobec euro. Niemcy natomiast mierzą się z kryzysem. "Firmy zamykają się, ludzie tracą pracę, infrastruktura często pozostawia wiele do życzenia, obszary wiejskie są pozostawione same sobie. Wielu z niepokojem patrzy w przyszłość" - wylicza Polak.
Oto jak Niemcy postrzegają Polskę. Ich wiedza zatrzymała się na latach 90.
W dalszej części rozmowy nasz rodak chwali programy wsparcia dla rodziców m.in. tzw. babciowe i żłobkowe oraz 300 plus. Zauważa także, że koszty życia w Polsce są znacznie niższe niż w Niemczech. Jego zdaniem wielu Niemców nie dostrzega jednak zmian, które zaszły u sąsiada. "Ich wiedza na temat Polski zatrzymała się w połowie lat 90." - mówi tłumacz.
W opinii Bogumiła to dlategoNiemcy są zdziwieni tym, że Polacy nie chcą już u nich pracować. "Po prostu nie opłaca się to już. Nawet przy minimalnej płacy [...] w kraju można żyć znacznie lepiej" - komentuje. Zwraca również uwagę na to, że firmy często oferują pracownikom dodatkowe benefity, np. w postaci prywatnej opieki medycznej lub transport do pracy.
Polak dostrzega też różnicę w nastrojach, jakie panują wśród młodych osób w Polsce i w Niemczech. Jego zdaniem nad Wisłą panuje większy optymizm. Podkreśla też, że osoby wchodzące w dorosłość są "motywowane" do pracy przez państwo np. poprzez ulgi podatkowe - do 26 roku życia mogą korzystać ze zwolnienia.











