Sprawa dotyczy czołowego producenta truskawek i szparagów w Nadrenii. Przedsiębiorca przez lata zatrudniał dziesiątki pracowników sezonowych. Teraz nastąpił jednak jego spektakularny upadek.
Plantator truskawek i szparagów z Bornheim oszukiwał pracowników sezonowych. Zatrudniał głównie Polaków
Mężczyzna - z wykształcenia mechanik samochodowy - jeździł samochodami sportowymi i kolekcjonował klasyczne auta. W szczytowym momencie rozkwitu gospodarstwo niemieckiego plantatora liczyło 85 hektarów truskawek i 35 hektarów szparagów. Pracowników rekrutowano głównie w Polsce i Rumunii.
Jak informuje rundschau-online.de, jako osoby zatrudnione w niepełnym wymiarze godzin mogli jednak pracować u pracodawcy tylko przez ograniczony czas. W przeciwnym razie staliby się pracownikami etatowymi z innym wynagrodzeniem. Wtedy przedsiębiorca musiałby odprowadzić spory podatek.
Przedsiębiorca uznał jednak ciągłe szkolenia nowych pracowników za zbyt uciążliwe i czasochłonne, dlatego zatrudniał doświadczonych pracowników pod zmienioną tożsamością. W ten sposób chciał ukryć ich prawdziwą tożsamość przed urzędem skarbowym i tamtejszym zakładem ubezpieczeń społecznych.
"Król truskawek" okradł niemieckie państwo na miliony euro
Proceder fałszowania dokumentów miał miejsce w latach 2017-2018. Zatrudnionych na niepełnym etacie było od 30 do nawet 40 proc. pracowników. Sąd oszacował, że w tym okresie doszło do uchylenia się od zapłaty podatków na kwotę około 500 tys. euro oraz składek na ubezpieczenia społeczne w wysokości około 1,5 mln euro.
Sprawa wyszła na jaw po anonimowym donosie jesienią 2018 roku. Na miejsce przybyli celnicy, następnie jednostka dochodzeniowo-śledcza, a na końcu prokurator.
Niemiecki przedsiębiorca trafił do więzienia. Musi zwrócić 2,9 mln euro
Organy domagały się surowej kary. Sąd ostatecznie wymierzył nieuczciwemu przedsiębiorcy cztery lata pozbawienia wolności, wliczając w to wcześniejszy wyrok w tej sprawie z 2023 r., kiedy dostał trzy lata odsiadki. Mężczyzna ma także zwrócić 2,9 mln euro tzw. korzyści pochodzących z przestępstwa.
Niemieckie media podają, że początkowo na ławie oskarżonych zasiadała również żona oskarżonego, ale z powodu choroby jej sprawa została oddzielona. Nie jest jasne, czy zostanie ona kiedykolwiek wznowiona.












