Spis treści:
- Czarna lista przedmiotów. Czego nie wolno trzymać w piwnicy?
- Korytarz piwniczny to droga ewakuacyjna, a nie graciarnia
- Czego jeszcze lepiej nie trzymać w piwnicy?
- Tragiczny pożar kamienicy w Poznaniu. Zawiodła odpowiedzialność
Czarna lista przedmiotów. Czego nie wolno trzymać w piwnicy?
Prawo, które określa, czego nie można przechowywać w piwnicy to rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków. Zgodnie z nim, w pomieszczeniach piwnicznych kategorycznie zabrania się przechowywania materiałów, które stwarzają niebezpieczeństwo pożarowe.
W słabo wentylowanych i zamkniętych przestrzeniach stwarzają one bezpośrednie ryzyko eksplozji lub błyskawicznego rozprzestrzeniania się ognia.
Czym konkretnie są te materiały? Najbardziej oczywistym przykładem są oczywiście petardy, fajerwerki czy race. Ale również benzyna, nafta, rozpuszczalniki, denaturaty, a nawet farby i lakiery na bazie rozpuszczalników. W żadnym wypadku do piwnicy nie mogą trafić butle gazowe na propan-butan (np. takie używane w turystyce) i to nawet wtedy, gdy są opróżnione.
Dla osób posiadających mieszkania na parterze z przyległym ogródkiem ważną informacją będzie fakt, że nie można również trzymać w piwnicy kosiarek, które mają paliwo w baku.
Jeśli podczas kontroli straży pożarnej lub policji w Twojej piwnicy zostaną znalezione wyżej wymienione przedmioty, musisz liczyć się z mandatem karnym. Jego wysokość w przypadku zbiegu wykroczeń może wynieść nawet 6000 zł. Co więcej, jeśli sprawa trafi do sądu, maksymalna grzywna za sprowadzenie zagrożenia pożarowego może sięgać nawet 30 000 zł.
Korytarz piwniczny to droga ewakuacyjna, a nie graciarnia
Równie kosztownym błędem jest traktowanie korytarzy piwnicznych jako przestrzeni do składowania tzw. gabarytów.
Przepisy jednoznacznie wskazują, że ciągi komunikacyjne w piwnicach są drogami ewakuacyjnymi. W związku z tym, nie wolno umieszczać na nich starych mebli, opon, wózków dziecięcych, a nawet rowerów, jeśli ich obecność zawęża wymaganą szerokość przejścia.
Zastawiony korytarz w warunkach silnego zadymienia uniemożliwia sprawną ucieczkę mieszkańcom i drastycznie utrudnia akcję ratunkową strażakom.
Warto pamiętać, że za porządek na drogach ewakuacyjnych odpowiada zarówno zarządca budynku, jak i sami lokatorzy - spółdzielnie mieszkaniowe coraz częściej nakładają na mieszkańców kary porządkowe i nakazy natychmiastowego usunięcia mienia z części wspólnych.
Czego jeszcze lepiej nie trzymać w piwnicy?
Obok przedmiotów wprost zakazanych przez prawo, istnieją rzeczy, których przechowywanie w piwnicy niesie za sobą ryzyko higieniczne.
Ze względu na panującą w dolnych partiach budynków wilgoć, nie powinno się tam składować ubrań, ręczników, materacy oraz książek czy dokumentów. Materiały te mają w wilgotnych warunkach tendencję do rozwoju pleśni i grzybów. W skrajnych przypadkach grzyby mogą zaatakować ściany i przedostać się do sąsiednich boksów.
Problematyczne bywa także przechowywanie żywności w opakowaniach foliowych i papierowych (np. zapasów mąki, cukru czy kaszy). Tego typu produkty stają się łatwym łupem dla gryzoni i owadów. Nieuważność może skutkować plagą myszy i szczurów, które szybko staną się niechcianymi lokatorami całego budynku.
Co zatem jest bezpieczne w piwnicy? Na pewno przetwory domowe zamknięte w szczelnych, szklanych słoikach oraz sprzęt sportowy, o ile pomieszczenie jest suche i odpowiednio zabezpieczone przed kradzieżą.
Tragiczny pożar kamienicy w Poznaniu. Zawiodła odpowiedzialność
W 2024 roku w sierpniu doszło do tragicznego pożaru kamienicy w Poznaniu. Wówczas w wyniku eksplozji w piwnicy zginęło dwóch strażaków. Przyczyną wybuchu były baterie i akumulatory składowane w pomieszczeniu piwniczym przez lokalną firmę. Wypadek ten doprowadził do wzmożenia kontroli zawartości piwnic przez spółdzielnie.
Warto wiedzieć, że jeśli w budynku dojdzie do pożaru, a biegli rzeczoznawcy ustalą, że ogień rozprzestrzenił się lub nasilił z powodu nielegalnie przechowywanych przez Ciebie substancji łatwopalnych, ubezpieczyciel ma pełne prawo powołać się na tzw. rażące niedbalstwo. Oznacza to całkowitą odmowę wypłaty odszkodowania za zniszczone mieszkanie. Mało tego - sąsiedzi lub administracja budynku mogą żądać od sprawcy pokrycia gigantycznych kosztów remontu całej nieruchomości na drodze cywilnej.
KO














