Na rynku hurtowym w Broniszach pojawiają się pierwsze krajowe warzywa i owoce. Najnowszy raport Warszawskiego Rolno-Spożywczego Rynku Hurtowego pokazuje, że polska produkcja stopniowo wypiera import, co przekłada się na spadki cen części produktów. Najbardziej widoczne jest to na przykładzie rzodkiewki - pisze Radio Zet.
"Sprawdził się koszmarny sen importerów włoskiej rzodkiewki"
"Sprawdził się koszmarny sen importerów włoskiej rzodkiewki, czyli nagły wysyp krajowego odpowiednika" - mówią handlowcy.
Dostępność polskiego towaru sprawiła, że ceny nieoczekiwanie spadły. "Ten wysyp spowodował znaczący spadek cen. Obecnie jest to około 2 zł za pęczek. Ta podaż wystarczyła do skutecznego wyparcia importu z Włoch" - powiedział Radiu ZET Maciej Kmera z giełdy w Broniszach. W efekcie importerzy wyprzedają włoską rzodkiewkę po cenach zakupu, czyli nawet po 1-1,5 zł za pęczek.
W przypadku innych warzyw i owoców nadal dominują jednak zbiory z importu. Przykładem jest truskawka - sprzedawane są głównie owoce z Grecji, za około 11-13 zł za kilogram. Znacznie droższe są owoce krajowe z upraw szklarniowych, za które trzeba zapłacić około 35 zł za kilogram. Zdaniem sprzedawców sytuacja ta może się jednak zmienić już po weekendzie majowym, gdy do sprzedaży trafią truskawki z nieogrzewanych tuneli, których produkcja jest tańsza i prowadzona na większą skalę.
Maliny nadal drogie. "Luksus w małych opakowaniach"
Wysokie ceny utrzymują się natomiast na rynku malin, które ekspert z rynku w Broniszach nazywa "luksusem w małych opakowaniach". W hurcie kilogram malin kosztuje obecnie około 120-130 zł. Z tego powodu w większości miejsc owoce sprzedawane są w małych, papierowych opakowaniach po 125 gramów, za które w warzywniakach trzeba zapłacić około 20 zł.
Dużym zainteresowaniem cieszą się także szparagi. Na rynku dostępne są odmiany biała, zielona, seledynowa oraz fioletowa. Za kilogram fioletowych szparagów trzeba zapłacić około 46 zł, natomiast popularniejsze odmiany kosztują ok. 35-40 zł za kilogram. "Popyt jest tak duży, że towar schodzi na pniu. Hurtownicy muszą reglamentować dostawy dla warzywniaków, aby każdy sprzedawca mógł otrzymać choć niewielką porcję towaru" - czytamy w raporcie.












