W 2025 roku Malta osiągnęła najwyższy w historii wynik, jeśli chodzi o turystykę: odwiedziły ją ponad 4 miliony gości z zagranicy. Polska znalazła się w pierwszej trójce krajów - z wynikiem ponad 386,6 tys. wczasowiczów, co stanowi wzrost o 46 proc. rok do roku.
Władze Malty chcą jednak skutecznie walczyć z turystami łamiącymi prawo oraz zakłócającymi porządek. W ostatnim czasie mieszkańcy skarżyli się na aspołeczne zachowania przyjezdnych - donosi "Times of Malta". Chcąc więc poprawić komfort życia miejscowych, przyjęto nowe regulacje.
Nowe przepisy dla turystów na Malcie
Zgodnie z nowymi przepisami policjanci i funkcjonariusze LESA (Local Enforcement System Agency) mogą nakładać na osoby niebędące rezydentami mandaty, które trzeba zapłacić na miejscu - donosi "Times of Malta". Tamtejszy minister spraw zagranicznych Glenn Bedingfield podpisał stosowny dokument 8 lipca br. Maltański minister sprawiedliwości Clifton Grima uważa, że prawo zamknęło lukę, która pozwalała na niepłacenie mandatów, przy jednoczesnym zabezpieczeniu prawa do zakwestionowania kar.
Anglojęzyczny dziennik "Times of Malta" informuje, że zgodnie z przepisami płatności muszą być dokonywane elektronicznie; zabronione jest płacenie gotówką. Jeśli zaś turysta odmówi zapłacenia kary na miejscu, policja może skonfiskować jego dokumenty podróży (np. paszport) "w celu zapewnienia stawiennictwa osoby niebędącej stałym rezydentem na rozprawie". Osoba niebędąca rezydentem Malty może odwołać się od decyzji o przyznaniu kary po opłaceniu jej.
Funkcjonariusze zyskali także uprawnienia do aresztowania tych turystów, którzy odmówią okazania dokumentów podróży, oraz przeszukania miejsca zakwaterowania ukaranego mandatem w celu zabrania tych dokumentów - informuje medium. Takie prawo ma jednak tylko policja; jeśli funkcjonariusze LESA będą mieli problem z turystą, który nie chce zapłacić mandatu, będą musieli prosić o pomoc policjantów.
Pierwsza kara finansowa przyznana zgodnie z nowymi zasadami wynosiła 150 euro, a turysta otrzymał ją za zaśmiecanie.
Za co można dostać mandat na Malcie?
"Times of Malta" podaje, że kary można otrzymać za naruszenie prawa obejmujące m.in.:
- nieostrożne wkraczanie na ulicę,
- zaśmiecanie,
- grożenie rzucaniem kamieniami lub rzucanie kamieniami w innych (bez wyrządzenia im krzywdy),
- nieprzestrzeganie przepisów dotyczących palenia (np. palenie w pobliżu placu zabaw czy w zamkniętym pomieszczeniu),
- nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego.
Wysokość grzywny zależy od tego, jak poważne było dane wykroczenie. Jeśli podane są widełki kar finansowych, policja zwykle nałoży najniższą z możliwych - podaje dziennik. Z kolei przypadki przestępstw zazwyczaj rozpatruje sąd.
Kary dla turystów na Malcie. Minister o zwiększeniu stawek
Dziennik informuje, że minister spraw wewnętrznych Glenn Bedingfield może zwiększyć nowe kary, które trzeba zapłacić na miejscu. Polityk zgadza się z twierdzeniem, że są one zbyt niskie, aby zniechęcić do zachowań antyspołecznych, np. aktów agresji.
"Times of Malta" przypomina, że w lipcu 12 młodych osób ukarano za rzucanie m.in. butelkami. Wysokość kary wyniosła 2000 euro, co oznacza, że każda z tych osób musiała zapłacić na miejscu ok. 166 euro. Stowarzyszenie Hotelarzy i Restauratorów Malty (The Malta Hoteliers and Restaurateurs Association) także uważa, że to kwota zbyt niska, by stanowić skuteczny środek odstraszający.
Minister spraw wewnętrznych Malty opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie w formie nagrania. Zgodził się ze stanowiskiem MHRA i przekazał, że przyjrzy się stawkom, gdyż "uważa, że kary powinny odzwierciedlać szkody, jakie ponoszą mieszkańcy".












