Od 1 lipca 2026 r. w regionie leszczyńskim zaczną obowiązywać nowe zasady segregacji bioodpadów. Komunalny Związek Gmin Regionu Leszczyńskiego (KZGRL) wprowadza całkowity zakaz wyrzucania odpadów organicznych w workach, także tych oznaczonych jako "bio" lub "biodegradowalne".
Koniec worków na bioodpady. Mieszkańcom grożą wyższe opłaty za śmieci
Nowe przepisy oznaczają, że resztki jedzenia, obierki, fusy czy inne odpady organiczne będą musiały trafiać bezpośrednio do brązowych pojemników, bez żadnych dodatkowych opakowań. Spółdzielnie mieszkaniowe już rozpoczęły informowanie lokatorów o zmianach regulaminowych i możliwych konsekwencjach finansowych.
Jak wskazują portalsamorzadowy.pl i Gostyn24.pl, problemem są worki określane jako "biodegradowalne" lub "kompostowalne", które często nie spełniają wymogów. Część z nich rozkłada się znacznie wolniej niż same bioodpady, a dodatkowo bywają mylone ze zwykłą folią, co utrudnia proces kompostowania.
KZGRL podkreśla, że mieszkańcy powinni całkowicie zrezygnować z worków przy segregacji odpadów organicznych. "Nie wszystkie worki dostępne na rynku są biodegradowalne. Dostępne w sklepach brązowe worki z napisem BIO nie są biodegradowalne - to zwykły worek, który niestety zanieczyszcza odpady BIO. Worki kukurydziane itp., dostępne w sklepach z artykułami ekologicznymi są biodegradowalne ale mimo wszystko zalecamy wyrzucanie wszystkich bioodpadów luzem" - wskazuje KZGRL na swojej stronie internetowej.
Jeden błąd może oznaczać wyższe rachunki dla całego bloku
Najwięcej emocji budzi jednak nie sam zakaz, lecz konsekwencje jego naruszenia. Jeśli odpady zostaną źle posegregowane, gmina może ukarać za nieprawidłowości wszystkich mieszkańców danej nieruchomości.
Jak pisze Gostyn24.pl, w jednej z altan śmietnikowych należących do Gostyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej znaleziono bioodpady wyrzucone w plastikowych workach. Spółdzielnia ostrzegła mieszkańców, że podobne sytuacje mogą skutkować podwyżką opłat dla wszystkich lokatorów budynku, niezależnie od tego, kto popełnił błąd.
Nowe stawki mogą być nawet od dwóch do czterech razy wyższe od standardowej opłaty za wywóz odpadów. Samorządy argumentują, że zaostrzenie zasad ma poprawić jakość segregacji i ograniczyć zanieczyszczanie frakcji bio plastikiem.
Region leszczyński nie jest wyjątkiem. Podobne regulacje funkcjonują już w innych częściach kraju. W Poznaniu bioodpady muszą trafiać do pojemników wyłącznie luzem, miasto nie dopuszcza nawet worków biodegradowalnych. Z kolei w Gdyni obowiązuje zakaz używania zwykłych foliowych worków, choć dopuszczane są specjalne worki kompostowalne.
Również w gminie Mosina bioodpady trzeba segregować bezworkowo, dodatkowo dzieląc je na odpady kuchenne i ogrodowe. Podobne rozwiązania od kwietnia obowiązują także w Serocku.











