Poniedziałek, 31 sierpnia, był ostatnim dniem obowiązywania programu Ceny Paliwa Niżej (CPN), wprowadzonego na okres ostatnich tygodni wakacji szkolnych, czyli od 17 do 31 sierpnia.
Koszt programu CPN. Ogromna kwota w dwa tygodnie
W ramach programu obniżono stawkę podatku VAT na niektóre paliwa, w szczególności benzyny i olej napędowy, z 23 proc. do 8 proc. Równocześnie obowiązywały ceny maksymalne, ogłaszane przez ministra energii. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej była zagrożona karą do 1 mln zł.
Wiązał się on jednak ze sporymi kosztami dla budżetu państwa.
"Całkowity koszt programu CPN, na którym skorzystały m.in. gospodarstwa domowe, wyniósł około 5,2 mld zł, z czego 495 mln kosztowała obniżka od 17 do 31 sierpnia br." - przekazał resort PAP.
CZYTAJ TAKŻE: Koniec pakietu CPN. Już są nowe ceny paliw na stacjach
Koniec programu CPN a podwyżki cen paliw
Zmiany w cenach paliw dało się zauważyć od razu po zakończeniu programu, tuż po północy. Na jednej z warszawskich stacji jeszcze 31 sierpnia litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,64 zł/litr; litr benzyny 98 7,46 zł/litr, a olej napędowy 7,31 zł/litr. 1 września ceny wzrosły (na stacji, na której byliśmy; na innych ceny mogą się nieznacznie różnić) odpowiednio do : PB95 - 7,64 zł, PB98 - 8,49 zł, diesel - 8,39 zł.
Według prognoz biura Reflex, po przywróceniu 23 proc. VAT na paliwa ceny na stacjach mogą wzrosnąć o 60-90 gr/l.
Analitycy przewidują, że średnia cena benzyny 95 w tygodniu 31 sierpnia - 4 września wyniesie 7,35 zł/l, czyli o 83 gr więcej niż w ubiegłym tygodniu.
Benzyna 98 ma kosztować średnio 8,19 zł za litr, a olej napędowy 8,09 zł. Natomiast według analityków serwisu e-petrol.pl przewidywane przedziały cenowe na najbliższe dni to 7,38-7,51 zł za litr benzyny 95 oraz 8,19-8,33 zł w przypadku oleju napędowego.
Od soboty do poniedziałku, zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii, cena maksymalna benzyny 95 wynosiła 6,64 zł/l, benzyny 98 - 7,46 zł/l, a oleju napędowego 7,31 zł/l.
Ile oszczędzili kierowcy dzięki przywróceniu pakiety CPN?
Dawid Czopek, ekspert rynku paliw z Polaris FIZ, w rozmowie z serwisem Money.pl zauważa, że gdyby pakietu ponownie nie przywrócono, to ceny rosłyby stopniowo. Dzięki temu nie doszłoby do "szoku cenowego". Nie potrafił jednak ocenić, czy decyzja o ponownym uruchomieniu CPN była dobra, czy zła. W jego opinii program nie odciążył finansowo kierowców podczas powrotów z wakacji, bo większość wróciła z nich przed 17 sierpnia.
CZYTAJ TAKŻE: Koniec CPN. Tyle zapłacimy za paliwo, a potem może być jeszcze drożej
"Przyjmując, że pakiet CPN pozwolił obniżyć ceny na stacjach paliw o 1 zł na litrze i każdy w tym czasie zatankował dwa razy, to udało się zaoszczędzić pewnie około 80 zł. Każdy musi sobie sam odpowiedzieć, czy to dużo. Nad morzem tyle kosztują trzy gofry" - powiedział.
Czy CPN wróci? Eksperci nie mają wątpliwości. "Robienie prezentów podatnikom nie jest dobrze odbierane"
Ekspert uważa, że program nie będzie już wracać, bo "robienie 'prezentów' podatnikom nie jest dobrze odbierane przez choćby agencje ratingowe".
Rafał Zywert, dyrektor Działu Prognoz i Analiz w firmie Reflex, sądzi podobnie. W jego opinii pretekst do wprowadzania podobnych mechanizmów można znaleźć zawsze, niezależnie od tego, czy chodzi o wakacje, rozpoczęcie roku szkolnego, czy święta. "Ale pamiętajmy, że ten program jest po prostu bardzo kosztowny. Dlatego trudno, żeby rząd tak długo ten mechanizm utrzymywał i po prostu do niższych cen paliw na stacjach dopłacał. Musimy się oswoić z wyższymi cenami paliw, nie da się zaklinać rzeczywistości" - powiedział serwisowi.
Pierwsza odsłona pakietu CPN wprowadzona była pod koniec marca br. Był on odpowiedzią na gwałtownie rosnące ceny ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem, który wybuchł 28 lutego.
CPN najpierw obowiązywał do końca czerwca i obejmował przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na benzynę i olej napędowy oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. W ramach pakietu wprowadzono też czasową obniżkę akcyzy na paliwa, która obowiązywała do połowy czerwca. Potem rząd zdecydował się uruchomić program raz jeszcze w sierpniu.










