Reklama

Otwieranie kont będzie trudniejsze

Banki chcą wprowadzić dodatkowe wymogi weryfikacyjne przy aktywowaniu rachunków zakładanych przez internet. Dziś tak uruchamiane ROR-y służą do okradania prywatnych firm pożyczkowych.

Związek Banków Polskich będzie nakłaniać banki do zmiany i ujednolicenia procedur obowiązujących przy zakładaniu rachunków aktywowanych przelewem z konta w innej instytucji. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, to wniosek z wczorajszego posiedzenia Forum Bezpieczeństwa Transakcji Elektronicznych, działającego przy ZBP.

Reklama

Chodzi o przypadek, kiedy klient otwiera konto, wypełniając internetowy wniosek. Następnie potwierdza dane w nim zawarte przelewem na symboliczną złotówkę z rachunku funkcjonującego już w innej instytucji. Wówczas nowy ROR jest aktywowany i to bez konieczności wymiany papierowych dokumentów.

Zgodnie z nowymi zasadami, bank odeśle klientowi jego złotówkę kolejnym przelewem, a w jego tytule przekaże dane potrzebne do aktywacji rachunku. I dopiero po wprowadzeniu danych z przelewu do serwisu internetowego konto będzie gotowe do użytku. Ma to zapobiec zakładaniu ROR-ów z wykorzystaniem danych przypadkowych osób.

Takich rachunków używają przestępcy do wyłudzeń pożyczek z niebankowych instytucji finansowych. Dla tych firm bowiem dane o koncie bankowym, na które przelewają pożyczki, stanowią podstawowy sposób weryfikacji klientów.

Jak informowaliśmy kilka tygodni temu, zjawisko to przybrało niepokojąco dużą skalę. Oszuści uzyskują dane przypadkowych ludzi poprzez ogłoszenia w sprawie pracy, później otwierają na ich nazwiska rachunki i wyłudzają chwilówki w internetowych firmach pożyczkowych.

Przedstawiciel ZBP zaprzeczył, jakoby wczorajsze posiedzenie było efektem wzrostu liczby takich przypadków. - Analiza ryzyka związanego z jakimś produktem to proces permanentny. Gdy tylko bank dostrzeże, że ryzyko wzrosło do nieakceptowanego poziomu, natychmiast podejmuje działania w celu jego minimalizacji. Jednak w tym przypadku nie możemy mówić o takiej sytuacji - stwierdził Piotr Balcerzak, sekretarz Rady Bankowości Elektronicznej przy ZBP.

Pobierz darmowy: PIT 2012

Inną opinię na ten temat mają przedstawiciele niebankowych firm finansowych, które są ofiarami nowego zjawiska. Alarmują, że proceder wyłudzania pożyczek na rachunki otwarte w uproszczonej procedurze przynosi ogromne straty, a w przyszłości może się stać zagrożeniem także dla sektora bankowego. Ich zdaniem istnieje ryzyko, że przestępcy uproszczoną procedurę mogą wykorzystać też do ataku na banki. - Jedynym sposobem, aby temu zapobiec, jest rezygnacja przez banki z aktywowania rachunków na odległość - uważa Loukas Notopoulos, szef firmy pożyczkowej Vivus.

Jego zdaniem proponowane zmiany w procedurach nie zwiększą bezpieczeństwa. Przestępcy mają bowiem opracowane techniki, dzięki którym będą w stanie skłonić swoje ofiary do aktywowania rachunków otwieranych także pod rygorami nowych wymagań.

Dziś zakładanie rachunków zdalnie umożliwia kilka banków, m.in. BOŚ, Alior i mBank, a od niedawna także ING Bank Śląski. Ich przedstawiciele na razie problemu nie widzą. - U nas sytuacje, kiedy otworzono konto nieświadomej tego osobie, zdarzają się niezwykle rzadko. Być może dlatego, że zanim aktywujemy rachunek, wykonujemy do klienta telefon weryfikujący i jeszcze raz prosimy o potwierdzenie danych. W razie jakichkolwiek wątpliwości konto nie jest uruchamiane - zapewnia Piotr Lemberg, rzecznik BOŚ Banku.

Jacek Uryniuk

24 kwietnia 13 (nr 80)

Zagłosuj w internetowym referendum w sprawie OFE

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »