Miłosz Motyka nie przesądził, czy pakiet CPN wróci w dotychczasowej formule. Jak wyjaśnił, jednym z głównych problemów jest finansowanie programu.
- Decyzja rozstrzygnie się w ciągu najbliższych dni. Robimy wszystko, by tak się stało - powiedział minister w Radiu ZET.
Pakiet CPN wróci? Motyka: Decyzja zapadnie w tym tygodniu
Motyka przypomniał, że wprowadzone w marcu rozwiązania obejmowały obniżki podatków, cenę maksymalną paliw oraz podatek od nadmiarowych zysków. Ten ostatni miał finansować cały program. Ustawa została jednak skierowana przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego, co zablokowało źródło finansowania.
- W zakresie finansowania tego programu pan prezydent jak najbardziej jest winien - stwierdził Motyka. Jak dodał, samo obniżenie marż koncernów czy podatków nakładanych na paliwa nie rozwiąże problemu, jeśli nie będzie pieniędzy na sfinansowanie tych działań.
Minister odrzucił jednocześnie zarzut, że problem wynika z niewłaściwego zarządzania finansami publicznymi. Wskazał, że państwo ponosi obecnie rekordowe wydatki m.in. na obronność, edukację, infrastrukturę, drogi i ochronę zdrowia, a na wysokość cen paliw wpływa przede wszystkim sytuacja na światowych rynkach, w tym wydarzenia na Bliskim Wschodzie.
Szef resortu o obniżce VAT. "Rekomendujemy"
Jeżeli pakiet CPN zostanie przywrócony, jego pierwszym elementem może być obniżenie VAT na paliwa. Motyka wskazał, że resort energii rekomendowałby zejście do 8 proc., czyli poziomu, który wdrożono wcześniej. Obniżka miałaby zostać połączona z ceną maksymalną, która ograniczałaby możliwość przerzucenia całej korzyści przez koncerny na własne marże.
- Obniżka VAT-u myślę, że jest taką, którą jako Ministerstwo Energii byśmy rekomendowali w pierwszym roku. Powiązana oczywiście z ceną maksymalną - powiedział.
Według ministra rozwiązanie mogłoby obowiązywać początkowo do końca wakacji, czyli przez około dwa tygodnie, zgodnie z zapowiedzią premiera.
Nowy podatek od nadmiarowych zysków jesienią? "Trwają analizy"
Miłosz Motyka został zapytany również o to, kiedy rząd ponownie podejdzie do kwestii podatku od nadmiarowych zysków. Minister wskazał, że kolejnego projektu można spodziewać się jesienią. Jak zaznaczył, analizy w tej sprawie już trwają.
Motyka podkreślił, że nie chodzi o ponowne przedstawienie identycznych przepisów. Rząd ma uwzględnić zastrzeżenia, które pojawiły się przy poprzedniej próbie wprowadzenia rozwiązania.
Jak tłumaczył, podobne rozwiązania były stosowane już przez poprzednie rządy. W 2022 i 2023 r. wpływy z podatku windfall tax od koncernów energetycznych trafiały m.in. na mechanizmy służące ograniczaniu cen energii. Motyka przekonywał, że obecny rząd chciał zastosować podobny mechanizm w przypadku paliw.
- Pan prezydent nie powinien być zaskoczony tym, że z podatków od nadmiarowych zysków takie świadczenia czy obniżki się finansuje - stwierdził.












