Tegoroczny sezon może być wyjątkowo trudny dla plantatorów truskawek, którzy alarmują, że nocne przymrozki oraz długotrwały brak opadów poważnie uszkodziły uprawy. Jak podkreślają, może się to przełożyć na rekordowo wysokie ceny owoców.
Plantatorzy o tegorocznych zbiorach. "Truskawka zaczyna rozkwitać, wszystko zmarzło"
"Truskawka zaczyna rozkwitać, wszystko zmarzło" - mówi w rozmowie z "Faktem" plantator z Pruszcza, Mariusz Balcerzak. Jak podkreśla, sytuacja jest znacznie poważniejsza niż w poprzednich latach, a straty na niektórych plantacjach mogą sięgać nawet 90-100 proc.
Problemy dotknęły producentów w całym kraju. Na przełomie kwietnia i maja temperatura przy gruncie spadała miejscami nawet do minus 10 stopni Celsjusza. Plantatorzy próbowali ratować uprawy poprzez dogrzewanie oraz stosowanie wielowarstwowych okryć.
"W ruch poszły dwie nagrzewnice, przykryliśmy też krzaki trzema warstwami kołderki, czyli agrowłókniny" - relacjonowała Adrianna Duda z gospodarstwa "Zielona Szypułka". Mimo tych działań wielu producentom nie udało się uniknąć strat. "Zanosi się na to, że padną rekordy. Ceny truskawek w Polsce będą tak wysokie, jak jeszcze nigdy wcześniej" - prognozuje Balcerzak.
Plantatorzy dostaną wsparcie z rządu? "Będziemy reagować szybko"
Sytuację potwierdzają dane z rynku hurtowego. Na początku maja 2026 roku ceny krajowych truskawek na rynku w Broniszach wynoszą około 32-35 zł za kilogram. Są to głównie owoce z upraw szklarniowych, których podaż pozostaje ograniczona. Jak pisze portal kobietawsadzie.pl, poziom cen jest zbliżony do notowanego w połowie kwietnia, co oznacza, że rynek wciąż nie wszedł w fazę sezonowych spadków.
Tańsze są truskawki importowane, głównie z Grecji i Hiszpanii, których ceny wynoszą obecnie około 10-18 zł za kilogram.
Perspektywy na kolejne tygodnie pozostają niepewne. Jak wskazują eksperci, wzrost podaży krajowych truskawek z upraw tunelowych może stopniowo obniżyć ceny, jednak sytuacja na rynku będzie zależna od skali strat spowodowanych przez przymrozki.
Tymczasem rolnicy czekają na decyzje dotyczące ewentualnego wsparcia. Resort rolnictwa zapowiada, że najpierw konieczne jest oszacowanie szkód. "Komisje, w których skład wchodzą przedstawiciele samorządów, izb rolniczych oraz ośrodków doradztwa rolniczego zaczynają prace w terenie. W MRiRW trwają prace nad przygotowaniem wniosku do Komisji Europejskiej o wsparcie rolników, sadowników i producentów owoców jagodowych poszkodowanych przez wiosenne przymrozki" - przekazano.
Szef resortu zapewnia jednocześnie, że środki na pomoc rolnikom zostały zabezpieczone. "Mamy zabezpieczone środki, aby pomagać rolnikom poszkodowanym przez zjawiska pogodowe. Tak jak w poprzednich latach, będziemy reagować szybko i adekwatnie do skali strat" - mówił Stefan Krajewski.












