Spis treści:
- Czy wolno palić liście i gałęzie w ogrodzie?
- Ile wynosi mandat za wypalanie liści w 2026 roku?
- Jak legalnie pozbyć się liści z ogrodu?
Czy wolno palić liście i gałęzie w ogrodzie?
Wraz z nadejściem wiosny wiele osób rozpoczyna porządki w ogrodzie. Po okresie zimowym na trawnikach zalegają liście, suche gałęzie i resztki roślin, które trzeba uprzątnąć. Dla części właścicieli posesji najprostszym rozwiązaniem wydaje się ich spalenie. Warto jednak wiedzieć, że w większości przypadków takie działanie jest niezgodne z prawem.
Obowiązujące przepisy traktują liście, trawę i gałęzie jako bioodpady. Jeżeli gmina zapewnia odbiór odpadów zielonych, właściciel nieruchomości nie może ich spalać na swojej działce i dotyczy to zarówno ogrodów przydomowych, jak i działek rekreacyjnych.
Wyjątek może mieć miejsce tylko wtedy, gdy na danym terenie nie funkcjonuje system odbioru bioodpadów i jednocześnie nie ma możliwości ich kompostowania. Takie sytuacje należą jednak do rzadkości. Dodatkowo nawet w takim przypadku nie wolno powodować nadmiernego zadymienia ani stwarzać zagrożenia pożarowego.
Całkowicie zakazane jest natomiast wypalanie traw i nieużytków. To wykroczenie, które może skończyć się nie tylko mandatem, ale również znacznie poważniejszymi konsekwencjami.
Ile wynosi mandat za wypalanie liści w 2026 roku?
Wypalanie liści, gałęzi, traw czy innych odpadów roślinnych na swojej posesji, nawet wiosną, jest traktowane przez prawo jako wykroczenie przeciwko ochronie środowiska i porządkowi w gminie. W 2026 roku kary za takie działania pozostają wysokie, ponieważ mają przede wszystkim zniechęcać do spalania, które powoduje silne zanieczyszczenie powietrza, zwiększa ryzyko pożaru i szkodzi zdrowiu.
W praktyce za wypalanie liści grożą m.in.:
- mandat do 500 zł - to standardowa kara nakładana przez straż miejską lub policję za stwierdzenie samowolnego palenia odpadów zielonych,
- grzywna do 5 000 zł - w przypadku, gdy sprawa trafia do sądu lub gdy przewinienie ma charakter uporczywy albo powoduje poważne zagrożenie dla zdrowia i mienia.
Wysokość kary zależy od okoliczności konkretnego zdarzenia, w tym od skali wypalania, tego czy dym z liści zasłaniał sąsiednie posesje, czy stwarzał zagrożenie dla osób postronnych lub czy interweniowały już służby. Strażacy, policja lub straż miejska podczas kontroli mogą zdecydować o skierowaniu sprawy do sądu, wtedy mandat zastąpiony zostaje grzywną, która może być znacznie wyższa niż 500 zł.
Jak legalnie pozbyć się liści z ogrodu?
Obowiązujące przepisy jasno wskazują, że liście i gałęzie to bioodpady, które należy zagospodarować w sposób zgodny z lokalnym systemem gospodarki odpadami.
Najprostszym rozwiązaniem na pozbycie się liści jest ich oddanie w ramach gminnego odbioru bioodpadów. W większości gmin mieszkańcy mają do dyspozycji brązowe pojemniki lub worki przeznaczone właśnie na odpady zielone. Harmonogram odbioru ustala gmina, a opłata jest zazwyczaj wliczona w miesięczną opłatę za gospodarowanie odpadami.
Drugą możliwością jest kompostowanie liści na własnej posesji. Jest to rozwiązanie zgodne z przepisami i jednocześnie korzystne dla ogrodu. Kompost z liści może zostać wykorzystany jako naturalny nawóz. W wielu gminach osoby kompostujące bioodpady mogą dodatkowo liczyć na obniżenie opłaty za śmieci.
Liście można również oddać do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK), jeżeli gmina przewiduje taką możliwość. To dobre rozwiązanie w przypadku większej ilości odpadów zielonych, np. po intensywnych pracach porządkowych.
WB














