Prowadzący kanały podróżniczy Potargane Buty Sławomir Remiszewski podczas grzybobrania w norweskim lesie natknął się na stoisko handlowe z samoobsługą. "W Polsce by to nie przeszło" - napisał w opisie postu, który zamieścił w swoich mediach społecznościowych.
Pokazał, na co natrafił na grzybobraniu w Norwegii. "W Polsce by to nie przeszło"
"Tutaj są soczki: jabłuszkowy, z malinek, z buraczków, z liścia z buraka, z porzeczki, jeszcze truskaweczka. Wszędzie są ceny, wszystko jest opisane i tu jest numer Vipps. To jest taki specjalny numer, żeby zrobić przelew - coś jak na zasadzie polskiego BLIK-a" - tłumaczył.
Remiszewski zapytał następnie swoich obserwatorów, co by się stało, gdyby takie stoisko postawiono w Polsce, zaznaczając, że stragan, na który się natknął, znajduje się na w lesie, na odludziu. Sam również podzielił się swoją opinią na ten temat. Jego zdaniem tego typu system nie sprawdziłby się w Polsce. "Ktoś kupiłby jeden, a wziął pięć, albo wziąłby pięć i nie zapłaciłby za żaden" - stwierdził.
CZYTAJ TAKŻE: Brak brokułów i kalafiorów w sklepach. Zapytaliśmy eksperta o przyczynę
"Nie dokuczam Polakom, sam jestem Polakiem na emigracji, ale no takie rzeczy w głowie »Polokowi« w Polsce nie mieszczą" - dodał.
Budki z samoobsługą. Internauci nie zgodzili się z autorem wpisu
Większość internautów komentujących post twórcy miała na ten temat inne zdanie. "Takich budek jest w Polsce cała masa" - napisała jedna z osób. Wielu internatów wymieniało w komentarzach miejsca, w których natrafili na takie stragany oraz co na nich zakupili.
Jeden z komentujący napisał, że ostatnio na tego typu stoisku w Grudziądzu kupił jabłka. Kolejna osoba nabyła w ten sposób miód na Podlasiu, a jeszcze inne napisały, że kupują tak maliny i warzywa. Niektórzy zwracali uwagę na to, że w Niemczech i Francji też działają tego typu budki.
CZYTAJ TAKŻE: Na polskim targu sami Czesi. Jeden produkt kupują hurtowo
Tylko nieliczne osoby zgodziły się z Remiszewskim i przyznały, że w Polsce takie stoisko zostałoby w moment rozkradzione. Jedna z komentujących zauważyła natomiast, że chociaż budki z samoobsługą funkcjonują także w Polsce i wiele osób płaci za produkty, to poziom zaufania społecznego w naszym kraju nie jest tak wysoki, jak w Norwegii. "A takie rozwiązania są tam znacznie mocniej zakorzenione w codzienności" - dodała internautka.










