Polska z największą liczbą pytań do TSUE. Chodzi głównie o kredyty
W latach 2020-2025 polskie sądy skierowały do TSUE najwięcej pytań prejudycjalnych w całej Unii - wynika z ustaleń money.pl. Chodzi o pytania dotyczące wykładni prawa unijnego - odpowiedź Trybunału nie rozstrzyga danej sprawy, ale wpływa na dalsze orzecznictwo.
W latach 2020-2025 polskie sądy wysłały do europejskiego Trybunału Sprawiedliwości 52 pytania dotyczące nieuczciwych warunków w umowach zawieranych między przedsiębiorcą a konsumentem. Pojawiło się również 13 pytań na podstawie dyrektywy o kredycie konsumenckim oraz jedno w oparciu o dyrektywę dotyczącą kredytów hipotecznych. To znacznie więcej niż pozostałe państwa - druga w zestawieniu była Bułgaria, która skierowała do TSUE 24 pytania.
Jak zauważa Tobiasz Nowakowski, specjalista z zakresu prawa cywilnego, istotna jest nie tylko liczba pytań, ale również ich treść, która okazała się niekorzystna dla podmiotów rynku finansowego. "Polski ustawodawca i sektor bankowy przerzuciły rozwiązanie problemu kredytów frankowych i wielu innych wadliwych umów na orzecznictwo, nie szukając rozwiązań systemowych. Sądy musiały się tym zająć - i efekt widzimy dziś" - komentuje w rozmowie z money.pl Tobiasz Nowakowski.
Frankowicze skorzystali na wyroku TSUE. Teraz walczą o unieważnienie WIBOR-u
O tym, że wyrok TSUE może zmienić sytuację kredytobiorców przekonali się frankowicze, wygrywający spory z bankami o unieważnienie umowy. Jak zauważa radca prawny Wojciech Bochenek z kancelarii Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy, po przełomowym wyroku w sprawie państwa Dziubaków sądy zaczęły kierować kolejne pytania prejudycjalne. Chodzi o spór, w którym Trybunał orzekł, że polskie sądy mogą unieważniać umowy kredytowe z abuzywnymi klauzulami, czyli takimi, które zawierają np. przeliczenia kursu franka. Szacuje się, że koszt unieważnienia wszystkich umów frankowych to dla polskiego sektora około 100 mld zł.
"Z jednej strony pojawiały się nowe problemy prawne, wymagające reinterpretacji znanych instytucji prawa w kontekście ochrony konsumenta. Z drugiej - wcześniejsza praktyka i wykładnia pomijały aspekt wzmocnionej ochrony konsumentów. Dziś nadrabiamy te zaległości, uwzględniając wytyczne TSUE, co może tłumaczyć skalę pytań" - mówi Bochenek, cytowany przez money.pl.
Obecnie konsumenci liczą na podobne wyroki w kontekście kredytów hipotecznych i konsumenckich oprocentowanych wskaźnikiem WIBOR. W samym 2025 roku złożono 3140 nowych spraw.
12 lutego Trybunał Sprawiedliwości UE wyda wyrok w sprawie dotyczącej wskaźnika WIBOR w kredycie hipotecznym udzielonym klientowi PKO BP. Sąd Okręgowy w Częstochowie skierował do TSUE pytania prejudycjalne, obejmujące zarówno sam mechanizm WIBOR-u, jak i konsekwencje ewentualnych uchybień w informowaniu konsumentów o zasadach jego stosowania.
"Bez opinii Trybunału sądy nie potrafią już samodzielnie podejmować decyzji, zwłaszcza gdy nie chcą uwzględniać i ważyć interesów obu stron umowy - konsumentów i banków. Liczba pytań do TSUE w kolejnych latach będzie rosła. Dżin nadmiernej ochrony konsumenta został wypuszczony z butelki i już tam nie wróci" - uważa Nowakowski.












