Niemiecki automobilklub ADAC informuje, że w niedzielę, 8 marca litr diesla kosztował na stacjach w Niemczech 2,117 euro (około 9,063 zł). Przed wybuchem wojny cena była niższa o około 37 centów (około 1,58 zł). Z kolei za litr benzyny Super E10 kierowcy musieli płacić 1,984 euro (8,492 zł) o około 20 centów (0,85 zł) więcej niż przed wybuchem konfliktu.
Wzrost cen paliw w Niemczech. Kierowcy ruszyli do Polski po tańszą benzynę
W Polsce w poniedziałek, 9 marca średnia cena za litr benzyny 95 wynosiła 6,17 zł, a litr diesla 6,73 zł.
Kierowcy z Niemiec próbują zaoszczędzić na paliwie, tankując w Polsce. "Samochody z Niemiec już tworzą kolejki na stacjach benzynowych" - informuje "Der Tagesspiegel", przypominając rodakom, że legalnie do kraju można wwieźć maksymalnie do 20 l paliwa w kanistrach. Jeśli limit zostanie przekroczony, mogą zostać naliczone tzw. podatki energetyczne.
Media informują, że od momentu wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, na granicach z Polską i z Czechami trwają "wzmożone kontrole" straży granicznej. Celnicy polują na "paliwowych turystów". Informacje te potwierdziła rzeczniczka niemieckiej służby celnej Lisa Pörschmann w rozmowie z "Märkische Allgemeine Zeitung" wyjaśniają, że mają one charakter losowy, ale skupiają się głównie na osobach, które pojechały zatankować za granicę. Kierowcom radzi się, aby po zapłaceniu za paliwo na czeskich i polskich stacjach, brali paragony. W czasie kontroli mogą okazać się przydatne.
Wojna USA i Izraela z Iranem może doprowadzić do wzrostu inflacji w Polsce
Cytowany przez PAP analityk XTB Mateusz Czyżkowski uważa, że szok podażowy powstały w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie będzie się przedłużał, a cena ropy utrzyma się powyżej 100 dol. za baryłkę. Jak zauważył ekspert - po weekendzie ropa podrożała do 120 dol. za baryłkę.
Ceny na stacjach paliw niepokoją konsumentów, a także analityków. Rośnie obawa, że blokada Cieśniny Ormuz doprowadzi do kryzysu energetycznego oraz wzrostu inflacji.
"Przed weekendem opracowaliśmy taki scenariusz, w którym ceny ropy utrzymują się na poziomie 80 dolarów do końca roku, drożeje także gaz o 20 proc. W tym przypadku inflacja mogłaby wzrosnąć o ok. 1 pkt proc." - powiedział PAP dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych Santander Bank Polska Piotr Bielski. "Jeśli zamiast tego założymy cenę ropy na poziomie 100 dolarów i podwyżkę cen gazu o 50 proc., to ten wzrost prognozy inflacji na koniec br. wyniósłby ponad 2 pkt proc." - dodał.
Rząd nie wyklucza interwencji w kwestii cen na stacjach paliw. "Rozmawiałem z ministrem Domańskim, analizujemy sytuację, jeśli ceny będą rosły, to rząd będzie podejmował działania. Nie wykluczamy żadnego scenariusza" powiedział na antenie RMF FM minister energii Miłosz Motyka. "Niewykluczone, że decyzje będą w tym tygodniu" - dodał.











