Klaudia Tuğul i jej pochodzący z Turcji mąż mieszkają w Miami na Florydzie. Polka prowadzi popularny kanał na TikToku, na którym pokazuje swoim obserwatorom m.in. realia życia w Stanach Zjednoczonych. Jakiś czas zamieściła m.in. film, w którym zrelacjonowała swój pobyt na amerykańskim SOR-e i pokazała, ile kosztowała ją ta wizyta. Mimo posiadania ubezpieczenia musiała zapłacić 350 dol. Gdyby go nie miała, rachunek wyniósłby ponad 11 277 dol.
Jeden z ostatnich materiałów TikTokerki dotyczy polskiego sklepu w Miami. Polka wyjaśniła, że jest to jedyny taki market w tym mieście. "Jest dość mały, ale to nie problem, bo zawsze jest tam wszystko, czego potrzebuję" - powiedziała Tuğul.
"W sklepie wszędzie są polskie akcenty, w tle zawsze leci polska muzyka, na ścianie flaga. Naprawdę można poczuć się jak w domu" - dodała.
Polka z Miami wybrała się do polskiego sklepu. Pokazała ceny produktów
Tiktokerka zaznaczyła, że część towaru pochodzi z Polski, inne są produkowane na miejscu, np. wędliny i garmażerka, a niektóre dania są robione przez właścicielkę sklepu.
Polka zaprezentowała nie tylko asortyment sklepu, ale także pokazała, co ile kosztuje. Oto niektóre pozycje wraz z ceną w złotówkach po aktualnym kursie oraz orientacyjnymi cenami tych samych produktów w sklepach w Polsce.
- Wafelki Grześki - 1,99 dol. (około 7,23 zł). W Polsce około 2 zł.
- Ogórki kiszone Polonaise - 7,49 dol. (około 27 zł). W Polsce 13,59 zł.
- Kasza gryczana Melvit - 3,99 dol. (około 14,59 zł). W Polsce około 6 zł.
- Majonez Kielecki - 9,99 dol. (około 36,31 zł). W Polsce 11,38 zł.
- Masło Mlekovita - 6,49 dol. (około 23,59 zł). W Polsce około 6 zł.
- Mleko Łaciate - 4,49 dol. (około 16,32 zł). W Polsce około 4 zł.
- Ptasie mleczko Wedel - 10,99 dol. (około 40 zł). W Polsce około 22 zł.
Na koniec nagrania Tuğul pokazała również paragon za zakupy, które zrobiła w sklepie. Z rachunku wynika, że były one niewielkie.
Tiktokerka pokazała paragon za zakupy w polskim sklepie w USA
Do jej torby zakupowej trafiły budynie, makaron, pierogi z grzybami i z truskawkami, napoje, czekolada i żurek. Całość wraz z podatkiem i opłatą za płatność kartą wyniosła Tuğul 65,65 dol., czyli około 238,61 zł. "Dajcie znać, czy to dużo, czy to mało" - powiedziała na koniec filmu Tiktokerka.
Nagranie wywołało sporą dyskusję ze względu na ceny produktów. W polskim sklepie USA kosztują one znacznie więcej niż w kraju.
Część komentujących uznała, że w markecie jest bardzo drogo. Wiele osób się z tym nie zgodziło, zauważając, że produkty importowane są obarczone cłem oraz kosztami transportu. Ponadto zarobki w USA są wyższe niż w Polsce.
Jak zwróciła uwagę Tuğul w odpowiedzi na jeden z komentarzy, najniższa stawka godzinowa w Miami wynosi 14 dolarów (około 51 zł). Zaznaczyła przy tym, że nie zna nikogo, kto zarabiałby tak mało.
Oprócz transportu i cła na ceny produktów prawdopodobnie wpłynęła też skala biznesu. Właściciele niewielkich sklepów nie mają możliwości negocjowania cen z producentami, bo robią stosunkowo małe zamówienia. Często także korzystają z pośredników, którzy potem dostarczają towar. Podobnie wygląda to w Polsce. Tymczasem duże sieci handlowe negocjują ceny bezpośrednio z producentami i na ogół wykorzystują swoją przewagę rynkową, naciskając na nich, aby były one jak najniższe.











