"Rodzina 500 plus" wystartowała w kwietniu 2016 roku. Był to sztandarowy program rządu Zjednoczonej Prawicy, z którym partia Jarosława Kaczyńskiego szła po zwycięstwo w wyborach parlamentarnych w 2015 r.
Na początku świadczenie wychowawcze przysługiwało na drugie i kolejne dziecko. Wsparcie można było otrzymać też na pierwsze dziecko, rozumiane jako najstarsze lub jedyne dziecko w wieku do ukończenia 18. roku życia, ale po spełnieniu kryterium dochodowego.
Od 500 plus do 800 plus. Przez lata program przeszedł metamorfozę
W 2019 roku - przed kolejnymi wyborami - rozszerzono formułę programu. Od 1 lipca 2019 roku kryterium dochodowe przestało obowiązywać i ze świadczenia skorzystać mogli wszyscy rodzice, bez względu na dochody czy liczbę dzieci w rodzinie. Uproszczono też procedury: przyznanie świadczenia nie wymagało już wydania i doręczania decyzji administracyjnej.
1 stycznia 2024 r. świadczenie przeszło kolejną rewolucję - jego wysokość wzrosła do 800 zł miesięcznie na dziecko.
Początkowo mówiono, że program ma zwiększyć dzietność w kraju. Trend ten jednak nie okazał się trwały, przez co coraz częściej podnoszono "godnościowy" aspekt programu - zaczęto wskazywać na kluczową rolę w ograniczeniu zasięgu skrajnego ubóstwa w Polsce w ostatnich latach.
500 plus od 10 lat. Program miał ograniczony wpływ na dzietność
Program 800 plus (wcześniej 500 plus) jest już stałym elementem budżetów polskich rodzin. O tym, że będzie kontynuowany w kolejnych latach na takich samych zasadach jak obecnie, wielokrotnie zapewniała koalicja rządząca KO, Lewicy, PSL i Polski 2050 - zarówno przed wyborami, jak i po nich.
W styczniu wiceminister rodziny Aleksandra Gajewska poinformowała w Sejmie, że w 2023 r. wydatki budżetu państwa na program 500 plus wyniosły ponad 41,7 mld zł. W tym samym roku do ZUS wpłynęło 5,3 mln wniosków o przyznanie świadczenia wychowawczego. Wnioski dotyczyły 8 mln 100 tys. dzieci.
Wiceszefowa MRPiPS, powołując się na rządową analizę, wskazywała, że program "Rodzina 500 plus" miał bardzo ograniczony wpływ na dzietność: prawdopodobnie przyczynił się do niewielkiego wzrostu urodzeń w pierwszych latach po wprowadzeniu świadczenia.
Po wprowadzeniu programu w 2016 roku liczba urodzeń wzrosła z ok. 371 tys. (2015) do ponad 382 tys., a w 2017 roku - pierwszym pełnym roku jego działania - przekroczyła 403 tys. W kolejnych latach trend się odwrócił: w 2018 roku było to ok. 388 tys., a następnie liczba urodzeń systematycznie spadała, schodząc poniżej 300 tys. w 2023 roku. W 2025 roku odnotowano już tylko ok. 238 tys. urodzeń - o 14 tys. mniej niż rok wcześniej.
Z rządowego sprawozdania wynika, że wprowadzenie świadczenia wychowawczego miało "zdecydowany wpływ" na ograniczenie ubóstwa wśród dzieci, jednak został on w pewnym stopniu zniwelowany przez wzrost inflacji w latach 2022-2023. Rząd podkreślił w dokumencie, że podniesienie kwoty świadczenia z 500 do 800 zł na dziecko miało na celu przeciwdziałanie skutkom tego wzrostu.
Tyle trafiło "na dziecko" z 500 i 800 plus w ciągu dekady
Przez dekadę środki trafiające do rodzin były wykorzystywane na bardzo różne sposoby. Dla jednych stanowiły wsparcie w codziennych wydatkach - na ubrania, zajęcia dla dzieci czy rachunki. Inni przeznaczali je na przyjemności, takie jak wakacje czy wycieczki, traktując program jako szansę na poprawę jakości życia.
Była też grupa beneficjentów, która zdecydowała się podejść do świadczenia bardziej długoterminowo i odkładać otrzymywane pieniądze, tak żeby zapewnić dzieciom dobry start finansowy po ukończeniu 18. roku życia.
Biznes.wprost.pl sprawdził, ile w ciągu tych 10 lat mogły zyskać osoby, które regularnie oszczędzały środki z programu (najpierw 500 plus, później 800 plus). Z wyliczeń wynika, że jest to 68,1 tys. zł. Kwota ta mogłaby być wyższa, jeśli środki były odkładane na koncie oszczędnościowym lub lokatach.
Takie środki można przeznaczyć np. na kilkuletni samochód, kurs prawa jazdy, czy wkład do kredytu na kupno własnego mieszkania.















