Prezes UOKiK poinformował o postępowaniach w sprawie kart kredytowych oferowanych przez Easy Payment i Fincard. Pierwsza firma, to bułgarska spółka finansowa, która oferuje na polskim rynku karty kredytowe Axi Cart. Druga z kolei oferuje karty kredytowe pod marką Net Credit, lub Halvo.
UOKiK: Karta kredytowa to kredyt. W tym przypadku obowiązują ustawowe limity
Jak czytamy w komunikacie UOKiK "karta kredytowa to tak naprawdę kredyt konsumencki". Konsument korzysta z pieniędzy "pożyczonych" przez instytucję finansową i musi je oddać. Może być przy tym obciążony odsetkami kapitałowymi i opłatami, ale ich maksymalną wysokość określają przepisy.
Jak podkreśla UOKiK odsetki zależą od kwoty wykorzystanego limitu na karcie i od okresu, w którym z niego korzystamy. Zgodnie z polskimi przepisami, odsetki kapitałowe nie mogą przekraczać określonej ustawowo wysokości (maksymalnie 14,5 proc. w stosunku rocznym).
Prezes UOKiK ma wątpliwości co do sposobu pobierania opłat za kartę kredytową jako procentu od wykorzystania limitu kredytowego, oraz wprowadzenia w konsumentów w błąd co do rzeczywistego kosztu kredytu.
Dodatkowe opłaty zależne od wykorzystanej kwoty na karcie kredytowej mogą być uznane jako odsetki
Jak czytamy na w komunikacie UOKiK, Easy Payment miał pobierać odsetki od zadłużenia w maksymalnej dopuszczalnej wysokości. Do tego były jednak naliczane opłaty za obsługę karty, udzielenie limitu kredytowego, czy udostępnienie limitu płatniczego. Natomiast Fincard pobierał prowizję za korzystanie z limitu kredytowego.
UOKiK wskazuje, że w obu przypadkach opłaty były naliczane regularnie i zależały od kwoty wykorzystanego limitu. Tym samym według urzędu miały one charakter dodatkowych odsetek, a nie były uwzględniane w oprocentowaniu kredytu. W ten sposób mogły być obchodzone przepisy o maksymalnej wysokości odsetek, a konsumenci nie znali rzeczywistych kosztów związanych z kartami Easy Payment i Fincard.
"Sposób naliczania opłat za korzystanie z kart kredytowych stosowany przez obu przedsiębiorców w praktyce oznaczał, że im więcej pieniędzy konsument pożyczył, tym wyższa była nie tylko kwota odsetek, ale również dodatkowych opłat. Tymczasem opłaty i prowizje mają co do zasady stałą wysokość albo są związane z konkretną usługą. W tym przypadku działały one tak jak odsetki od pożyczki, zwiększając koszt kredytu ponad dozwolony prawnie limit" - powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Firmom grożą kary wysokości 10 proc. ich obrotu.














