Państwowa Inspekcja Pracy wciąż nie opublikowała końcowego raportu po szeroko zakrojonych kontrolach w sklepach sieci Biedronka, które przeprowadzono po okresie przedświątecznym w 2025 r. - pisze "Fakt". Jak wiadomo, inspektorzy odnotowali wówczas nieprawidłowości w części sklepów.
Dłuższe otwarcie sklepów przed Wielkanocą. Dotyczy to ponad 3 tys. placówek
Sprawa ta ponownie budzi emocje, ponieważ sieć zapowiada wydłużenie godzin otwarcia także przed nadchodzącą Wielkanocą. W niedzielę handlową, 13 kwietnia ponad 3300 placówek ma działać do godziny 22.00.
Dla klientów oznacza to większą dostępność sklepów, jednak wśród pracowników pojawiają się obawy, wynikające z doświadczeń z końcówki ubiegłego roku. W grudniu, jak relacjonowali zatrudnieni, dochodziło do nagłych zmian grafików, a część sklepów funkcjonowała nawet do pierwszej w nocy. Pracownicy wskazywali na trudności w godzeniu pracy z życiem prywatnym, presję na nadgodziny, braki kadrowe oraz problemy z uzyskaniem urlopów czy dni wolnych, w tym związanych z opieką nad dziećmi.
Sieć odpowiada. "Czas pracy naszych placówek jest dostosowywany do potrzeb klientów"
Przedstawicieli związków zawodowych podkreślają, że czekają na raport z Głównego Inspektoratu Pracy w Warszawie, podsumowujący grudniowe kontrole. "Wiemy, że kontrole były prowadzone na bardzo dużą skalę i dotyczyły m.in. organizacji pracy, bhp oraz zatowarowania. W tym samym czasie nasilił się problem wydłużania godzin pracy nawet do pierwszej w nocy" - mówi "Faktowi" przewodnicząca NSZZ "Solidarność" Gabriela Kaim.
Związkowcy zwracają uwagę na duże obciążenie pracowników w okresach wzmożonego ruchu handlowego. "Pracownicy są wdzięczni nawet za jeden czy dwa dni wolne w tygodniu. Wystarczy przyjść na kilka dni przed świętami, żeby zobaczyć, jak wygląda ich codzienna praca w handlu" - podsumowuje Kaim.
Z kolei przedstawiciele sieci zapewniają, że wydłużenie godzin otwarcia nie oznacza automatycznie wydłużenia czasu pracy zatrudnionych. "Czas pracy naszych placówek jest dostosowywany do potrzeb klientów. Natomiast wydłużenie godzin otwarcia sklepów nie wpływa na wydłużenie godzin pracy naszych pracowników" - przekazał "Faktowi" Konrad Nafalski, starszy menedżer ds. korporacyjnych.
Ponad 500 kontroli w 2025 roku. Zdaniem sieci skala stwierdzonych nieprawidłowości była niewielka
Spółka odniosła się również do wyników kontroli. Jak poinformowano, w 2025 r. przeprowadzono ponad 500 kontroli, a w bieżącym roku zakończono już kilkadziesiąt kolejnych, obejmujących m.in. planowanie czasu pracy. Zdaniem przedstawiciela sieci większość z nich nie wykazała uchybień, a obowiązujące regulacje dopuszczają zmiany grafików w ściśle określonych sytuacjach. "Regulamin przewiduje możliwość zmiany ustalonego rozkładu czasu pracy jedynie w ściśle określonych przypadkach, co potwierdzają przeprowadzone kontrole" - dodaje Nafalski.
Biedronka podkreśla również, że w okresie świąteczno-noworocznym skala stwierdzonych nieprawidłowości była niewielka. Jak wskazywał Konrad Nafalski, zakończone kontrole wykazały jedynie pojedyncze przypadki uchybień - dotyczące niezachowania doby pracowniczej oraz zmiany grafiku bez wymaganego wyprzedzenia.











