Rosnąca liczba instalacji fotowoltaicznych i farm wiatrowych sprawia, że coraz częściej pojawia się problem nadwyżki produkcji energii elektrycznej nad bieżącym zapotrzebowaniem. W takich sytuacjach Polskie Sieci Elektroenergetyczne mogą ograniczyć pracę części instalacji OZE. Mechanizm ten nazywa się redysponowaniem nierynkowym.
Redysponowanie nierynkowe. Kiedy PSE interweniują?
PSE odpowiadają za bilansowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, czyli utrzymywanie równowagi między ilością energii wprowadzanej do sieci a jej zużyciem. Jest to szczególnie trudne w okresach wysokiej produkcji z wiatru i słońca, gdy jednocześnie zapotrzebowanie odbiorców jest niewielkie.
Jeśli dostępnych jest więcej megawatów, niż system jest w stanie bezpiecznie przyjąć, operator najpierw wykorzystuje dostępne mechanizmy rynkowe i inne możliwości ograniczenia generacji. Dopiero gdy okażą się one niewystarczające, może wydać polecenia instalacjom OZE.
Oznaczają one zmniejszenie produkcji albo czasowe wyłączenie instalacji. Właściciele źródeł, które zrealizowały takie polecenia, mają przy tym prawo do rekompensaty za niewyprodukowaną energię na zasadach określonych w przepisach.
57,9 mln zł rekompensat. PSE wyjaśnia
Dziennik Gazeta Prawna podała, że tylko w 2026 roku wypłacono 57,9 mln zł rekompensat, czyli ponad dwa razy więcej niż w całym poprzednim roku.
Jednak, jak uściśliły Polskie Sieci Elektroenergetyczne, w odpowiedzi na pytania naszej redakcji, kwota ta odpowiadała za koszty redysponowania zrealizowanego jeszcze w latach 2023-2025.
Jak wyjaśnia rzecznik PSE Maciej Wapiński, wypłata rekompensat za nierynkowe redysponowanie instalacji OZE wynika z obowiązujących przepisów. Koszty tych rekompensat są pokrywane z opłaty jakościowej ponoszonej przez odbiorców, jednak nie są jedynymi wydatkami finansowanymi w ramach tej opłaty.
- Według stawek opłat obowiązujących i wartości wykonanych w I kwartale 2026 r. udział ten stanowił zaledwie 0,13 proc. tj. 0,15 grosza/kWh średniej stawki za energię i usługi dystrybucyjne odbiorców w gospodarstwach domowych (1,20 zł/kWh) - podkreślił ekspert.
Przy założeniu, że przeciętne polskie gospodarstwo domowe zużywa rocznie około 2000-2500 kWh prądu, zgodnie z podaną przez PSE stawką 0,15 grosza za kWh, na koszty nierynkowego redysponowania OZE przypada około 3-3,75 zł rocznie.
W ostatnich latach znacząco wzrosła jednak sama opłata jakościowa, w ramach której, poza kosztami redysponowania, opłacane są również inwestycje w infrastrukturę przesyłową. Jak wynika z danych URE, jej stawka wynosiła 10,18 zł/MWh w 2021 r., 9,49 zł/MWh w 2022 r., 24,21 zł/MWh w 2023 r., 31,41 zł/MWh w 2024 r. i 32,12 zł/MWh w 2025 r. W 2026 r. wynosiła początkowo 33,06 zł/MWh, a od 1 lutego wzrosła do 33,16 zł/MWh.
Przy zużyciu 300 kWh miesięcznie opłata jakościowa wynosiła więc około 36,65 zł rocznie w 2021 r., 34,16 zł w 2022 r., 87,16 zł w 2023 r., 113,08 zł w 2024 r. i 115,63 zł w 2025 r. W 2026 r., po uwzględnieniu zmiany stawki w lutym, będzie to około 119,35 zł.











